ZASIADKA NA DZIKIEJ WODZIE

ZASIADKA NA DZIKIEJ WODZIE
Ładuję... 49 wyświetleń
ZASIADKA NA DZIKIEJ WODZIE

W tym sezonie każdą wolną chwilę wraz z żoną staram się spędzać na rybach. Tak też i było tym razem. Pod koniec wakacji postanowiliśmy kilka dni pobyć nad wodą, ja z przerwami, bo rano zwijałem swoje wędki, by jechać do pracy, a żona zostawała na ten czas sama.

Wodę znam bardzo dobrze, bo łowię tam od dziecka, a miejscówka, na której wędkowaliśmy dała nam w tym sezonie kilka pięknych ryb. Nad wodą zameldowaliśmy się po południu, szybko poprawiliśmy na drugi brzeg i rozpoczęliśmy zasiadkę. Stanowiska wcześniej nie nęciliśmy, tym razem chcieliśmy łowić z marszu. 

Miejscówki wysondowane, a więc czas wywieźć zestawy. Tym razem postanowiliśmy postawić na sprawdzone smaki, na które ostatnio mieliśmy na tej wodzie najwięcej brań, tj. Squid Orange Pop Up z serii SupeFeed i Orzech Tygrysi Pop Up z serii Carp Food. Do nęcenia użyliśmy mieszanki różnych kulek TB zalanych boosterem PVA o smaku Kałamarnica Pomarańcza z serii SuperFeed oraz Orzecha Tygrysiego z serii Carp Food. Zestawy w wodzie, więc zostaje tylko czekać na branie. 

Niestety pierwsze branie u mnie i u żony zakończyło się spinką. Ale nie poddawaliśmy się i walczyliśmy dalej. Rano ruszyłem do pracy, a żona na swoje wędki łowiła dalej. Podczas mojej nieobecności udało jej się wyciągnąć pięknego dzikusa. Po moim powrocie zrobiliśmy szybką sesję zdjęciową i ryba wróciła do wody. Teraz ja wywiozłem swoje wędki i wróciłem do gry.

Kolejne branie tym razem na moim zestawie. Już po podniesieniu wędziska poczułem, że ryba do małych nie należy. Wskoczyliśmy do pontonu, bo miejscówka była mocno zarośnięta i nie chcieliśmy ryzykować straty ryby. Ryba była bardzo silna i nie dawała za wygraną. Po kilkunastu minutach emocjonującego holu udało mi się doprowadzić ją jednak do pontonu. Żona wprawnym ruchem podebrała pięknego karpia. Na brzegu okazało się, że to ten sam karp, którego złowiłem 10 czerwca tego roku z innej miejscówki na drugim brzegu, wtedy ważył 18kg. Byliśmy ciekawi ile będzie ważył po dwóch miesiącach. Startowaliśmy wagę i szybko zważyliśmy karpia. Okazało się, że karp przybrał i waży 19kg. Byliśmy mega zadowoleni. Kilka fotek i karp wrócił z powrotem do wody. 

Obie ryby skusiły się na kulki Pop Up o smaku Squid Orange. Do końca zasiadki już nic się nie działo, ale cztery brania na dzikiej wodzie przy małej aktywności ryb uważamy i tak za sukces. Kolejna zasiadka już niedługo. 

Pozdrawiamy 

Małgorzata i Piotr Burno

Komentarze
Zostaw swój komentarz
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany
© 2020 Tandem Baits