Szczegóły recenzji

Invader Ultra Mono

Invader Ultra Mono

Recenzja produktu (zgłoszona 29 listopada 2014):
Kupiłem tą żyłkę w 2013 roku. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to rzeczywiście nieprawdopodobna wiotkość tej żyłki, w palcach wyczuwa się jej śliskość. Pierwszy rzut i kolega spytał, czy założyłem większy ciężarek bo zestaw naprawdę daleko poleciał, bez żadnego oporu :-) Co jeszcze mi się spodobało, to podczas wyrzutu brak jakichkolwiek dźwięków ocierania się żyłki o przelotki. Jakby była pokryta czymś śliskim co pozwala na bezszelestne i bez zbędnego oporu przesuwanie się po przelotkach. Jeden minus to jej kolor, ale to rzecz subiektywna. Ja lubię żyłki w kolorze kamuflażowym ale mam nadzieję, że inżynierowie już nad taką pracują.
Zapomniałem jeszcze nadmienić, że świetnie spada z kołowrotka nie plącząc się wcale a i kontakt z rybą jest naprawdę rewelacyjny. Nie wiem jak to zrobili ale taka wiotkość i mała rozciągliwość jednocześnie... Naprawdę czapki z głów. Obniżcie trochę cenę i naprawdę będzie się dobrze sprzedawać.
pozdrawiam wszystkich Zbyszek