Ulubiona woda, upał i piękne ryby- tymi słowami mógłbym opisać nasz czerwcowy wyjazd na karpie na Łowisko 333 Popowo.

Mimo tego, że upały (bo temperatura w te dni nie chciała spadać poniżej 30 stopni) generalnie przyzwyczaiły nas raczej do tego, że dla zasady nie dają ryb, zdarzają się jednak wyjątki potwierdzające regułę...

17 czerwca wybraliśmy się do Popowa. Już przed wyjazdem wiedzieliśmy co nas czeka nad wodą, mianowicie niesamowite upały i dosłownie żar lejący się z nieba. Nie oczekiwaliśmy cudów. Chcieliśmy odpocząć ?

Usiedliśmy na wcześniej wybranych stanowiskach o nr 3 oraz 4. Po rozłożeniu sprzętu przyszedł czas na wybranie miejscówek, nie zastanawiając się długo już chwile po przyjeździe, byliśmy na wodzie, siedzieliśmy w łódce szukając dobrze rokujących i odpowiadających nam miejsc.

Po krótkiej chwili wywieźliśmy już zestawy.

Jako przynęt używaliśmy oczywiście kulek Tandem Baits. Największą furorę, jak się później okazało, robiły produkty takie jak: Fluo Mini Dumbells o smaku Owocowa Bestia, Duffusion Pop-Up o smaku Chili&Robin Red oraz tonące kulki takie jak: Homar&Rak, Doskonała Truskawka czy Japońska Kałamarnica. Wszystko dopalaliśmy również nowymi Liquidami z serii Superfeed PVA Stick Booster. Takie przynęty, przygotowane w ten sposób, ryby upodobały sobie najbardziej.

Wszystkie nasze wytypowane miejscówki były strzałem w 10, ryby brały praktycznie z każdego miejsca, w którym położyliśmy nasze zestawy. Ku mojemu zaskoczeniu bardzo dużo brań zanotowaliśmy z miejscówek bardzo płytkich, nawet na głębokości 80cm.

Pierwsze branie nastąpiło już pierwszego dnia ok. godziny 22, a po tym ryby zaczęły już brać na dobre, aż do ostatniej doby naszej zasiadki. Każdego dnia i nocy sukcesywnie doławialiśmy kolejne piękne i waleczne karpie w przedziale wagowym od 9 do 17kg.

Wyjazd zatem mega udany, mimo żaru z nieba. Wróciliśmy bardzo zadowoleni, a co najważniejsze, mega usatysfakcjonowani.

Pozdrawiam
Michał Janus