Majówkę spędziliśmy na Łowisku Popowo. Piękna pogoda, wspólna laba nad wodą pośród śpiewu ptaków i ogromna ilość spławów ryb.

Czego chcieć więcej? Pięknych karpi!

Niestety… Majówkowy wypad okazał się być słodko-gorzki. A dlaczego? Bo dostaliśmy lekcję pokory… Mimo wspaniałych warunków jakie panowały przez cały weekend majowy, wypracowaliśmy „aż" 6 brań - z czego udało się wyholować dwie piękności, jedna z nich miała 18,100 kg, a Malwina przechytrzyła śliczną „dwunastkę".

Postawiliśmy tym razem na dwie różne taktyki.

Moje zestawy zasypane były mieszanką SuperFeed Boilies 18 mm Kałamarnica&Pomarańcza i zalane Boosterem SuperFeed Liquid PVA Stick oraz obsypane Powderem SuperFeed Pure o aromacie Arctic Krill. W ten sposób przygotowane jedzonko wyglądało niczym Rafaello w obłędnej panierce, która zrobiła kapitalną chmurę wokół zestawów.

Malwina natomiast postawiła na nasze ulubione połączenie Ananasowy Sok i Bananowy Krem, też z serii SuperFeed Boilies o rozmiarze 18 mm, dopalone SuperFeed Pure Boosterem o zapachu Live Citrus.

Mimo genialnie pachnących „zanętówek" ozdobionych przynętami, które wygenerowały brania, dostaliśmy wycisk przez niesprzyjające „warunki" panujące na dnie jeziora, oraz przez bycie zbyt pewnymi siebie. Powodem pierwszej “spinki” był niemały kamień na płyciźnie tuż przed zestawem… Ryba miała zakodowane, co musi zrobić, żeby uciec i ta taktyka się udała.

Postanowiłem nie zmieniać jednak miejsca, bo było widać, że ryba tam chodzi. W nocy piękna rolada wyrwała nas ze snu - niebieska lampka w Icon+ zasygnalizowała branie zza kamienia. Podniosłem kij. Chciałem opanować rybę, aby wsiąść do łodzi i podpłynąć. Niestety chwile po podniesieniu, poczułem specyficzne szarpnięcie i niestety powtórka z rozrywki… Ryba uciekła „po kamieniu". Chwila nerwówki. Postawiłem sobie jednak zadanie, żeby miejscówkę odczarować i wyholować z niej rybę. Przynętą, która skusiła karpie było połączenie Carp Food Perfection Hookers 18mm o zapachu Homar&Rak z 12 mm Pop Up Wanilla&Śmietanka.

Drugi zestaw odezwał się dosłownie po 30 minutach i dał piękną „osiemnastkę", która pobrała Pop Up'a 16 mm Homar&Rak na Ronnie Rig'u.

Malwiny zestawy niestety stały jak zaczarowane, mimo kapitalnych miejscówek, w których z góry widzieliśmy wygrzewając się na słońcu kabany.

Kolejny dzień i nocy minęły spokojnie, spławy ustały, wiatr zmienił się na naszą niekorzyść. Postanowiliśmy trochę pokombinować, więc Malwina połączyła swoją ulubioną 18mm Perfection Hookers o zapachu Doskonała Truskawka z Pop Up'em 16 mm Homar&Rak.

Kiedy wygrzewaliśmy się na krzesełkach w pełnym słońcu, usłyszeliśmy przeszywającą uszy rolkę i czerwona lampka zapaliła się na centralce. Moja druga połówka wyskoczyła bez butów do wędki i kiedy podniosła kij do góry, powiedziała pod nosem: „zaparkował za pasem zieleni”. Szybka decyzja o podpłynięciu po rybę okazała się strzałem w 10, a właściwie w „dwunastkę". Po kilku dobrych minutach walki udało nam się powrócić z rybą w podbieraku na brzeg i zrobić sesję zdjęciową.

Mimo ostrego „lania", które ryby nam sprawiły, udało się uratować honor i przechytrzyć dwie piękne sztuki, które możecie zobaczyć na zdjęciach. Jak zwykle nasza kuchnia wsparta kulami najwyższej jakości dała nam sporo frajdy i ukoronowała nas dwiema pięknymi sztukami.

Pozdro i do zobaczenia nad wodą.

Damian i Malwina Strzelec