You're currently on:

Relacje

  • WIOSENNE ELDORADO

    5 kwietnia to data rozpoczęcia mojego sezonu wędkarskiego. Postanowiłem zainaugurować go, jadąc na pobliską wodę na trzydobową zasiadkę karpiową. W wyobrażeniach już widziałem ogromną ilość ryb na mojej macie.

    Karmiony więc tą nadzieją, z dużym entuzjazmem jechałem na obrane przeze mnie miejsce w poszukiwaniu karpi. Czytaj dalej

  • ŻWIROWNIA POTRAFI ZASKOCZYĆ - I TO JAK !

    Podczas tygodniowego urlopu postanowiłem zupełnie na spontanie wybrać się na pobliską żwirownię, znajdującą się ok. 15 km od Lublina, aby nieco powędkować.

    Zadanie było jasne – zwabić jak najszybciej ryby w łowisku, gdyż miałem na łowienie dosłownie kilka godzin. Wiedziałem, że pływają tam bardzo dorodne karpie i to właśnie one były celem mojej zasiadki. Czytaj dalej

  • KARPIOWE MANEWRY

    W życiu każdego wędkarza są takie zasiadki, które pamięta do końca życia, a emocje z nimi związane są żywe mimo upływu lat. Ostatnia wyprawa karpiowa, na którą wybrałem się z moim siostrzeńcem Dominikiem, zapewne będzie należała do jednej z nich. Tego, co nam się na niej przytrafiło, z pewnością nie zapomnimy bardzo długo…

    Zacznijmy od tego, że wyjazd ten planowaliśmy już dawno i w końcu udało się go doprowadzić do skutku. Naszym celem były Gosławice – osławiona woda, na której nie chcieliśmy dać plamy. Spędziliśmy tam dokładnie tydzień na samym początku lipca. Czytaj dalej

  • Marcin Janusz – Catch Report

    W miniony weekend wybrałem się na krótką, spontaniczną zasiadkę na pobliską wodę. A że czasu miałem niewiele, już podczas pakowania obmyślałem pierwsze taktyki łowienia karpi i szerzyłem nadzieje o udanej wędkarskiej wyprawie. Nie wszystko jednak miało pójść po mojej myśli.

    Po dojechaniu na zbiornik, zrobiłem mały rekonesans, bacznie obserwując wodę i wypatrując najmniejszych ruchów karpi. Ze smutkiem uznałem, że ryba zbytnio nie żeruje. Czytaj dalej

  • Bartosz Szmyt - Catch Report

    Mimo małej ilości wolnego czasu udało mi się wygospodarować chwilę i wyskoczyć na kolejną karpiową zasiadkę. Mając w torbie sprawdzone przysmaki dla moich ulubionych ryb wierzyłem, że nie wrócę z tej wędkarskiej wyprawy o kiju. Nie pomyliłem się...

    Na łowisku zameldowałem się około południa. Po rozbiciu obozu wskoczyłem w ponton i ruszyłem na wodę. W czasie opływania malowniczej zatoczki, udało mi się namierzyć kilka karpi wygrzewających się w okolicy trzcinowisk. Czytaj dalej

  • Mateusz Mazur - Catch Report

    W połowie maja wybrałem się wraz z żoną na pierwszy w tym roku "rodzinny wypad". Nie ukrywam że bardzo cieszyła myśl o tej zasiadce , gdyż po pierwsze miał być to czas do wspólnego spędzenia z moja drugą połówką , a po drugie , moja żona to mój talizman :).

    Za każdym razem gdy ze mną jedzie udaję mi się przechytrzyć piękne okazy. Nie ukrywam że ten sezon rozpoczął się dla mnie wyśmienicie i po cichu liczyłem że passa zostanie podtrzymana.

    Czytaj dalej

  • Catch Report - Grzegorz Chróścicki

    W sobotę udałem się z kumplem na pobliską żwirownie. Założenie było takie, by spędzić kilkanaście godzin nad wodą.

    Po wywiezieniu zestawów zacząłem szybko rozbijać namiot, gdyż zbliżała się potężna burzowa chmura zapowiadająca obfity deszcz.

    Czytaj dalej

  • Bartosz Szmyt - Catch Report

    Mimo nieciekawej pogody postanowiłem wyskoczyć po raz kolejny na  zasiadkę. Nieuchronnie zbliża się okres tarła, więc trzeba wykorzystać ten czas zanim karpie ruszą na miłosne amory.

    Po dotarciu na miejsce jezioro, przywitało mnie deszczem.

    Czytaj dalej

  • Pierwsze tegoroczne ryby Alana

    Początek tego sezonu dla wszystkich zaczął się szczególnie nieciekawie. Pandemia znacznie utrudnia życie i często najprostszych, do niedawna przyjemnych czynności życia codziennego, po prostu się odechciewa.

    Pogoda również pozostawia wiele do życzenia. Skoki temperatur, które wielu z nas poczuło na własnej skórze na pewno nie pomagają w dorwaniu się do chociaż kilku ciekawych ryb. Na całe szczęście "głód karpiowy"
    wygrał i mimo kilku niedogodności postanowiłem wyruszyć nad wodę.

    Czytaj dalej

  • Karpiowe BIG TRIO Mateusza

    Moją kolejną zasiadkę zaplanowałem niedługo po powrocie z pierwszej wyprawy. Rozochocony  pierwszymi bardzo dobrymi wynikami w tym roku pomyślałem sobie, że  trzeba podtrzymać passę i po raz kolejny zapolować na duże kabany.

    Kilka dni nad wodą, na fajnej miejscówce zapowiadało totalny relax i odpoczynek. Taktyka w porównaniu do poprzedniej zasiadki , niewiele się różniła.

    Czytaj dalej

Produkty 21 do 30 z 86

na stronę
Strona:
  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. ...
  7. 9