You're currently on:

Relacje

  • PEŁNOŁUSKIE KARPIE ATAKUJĄ!

    W czerwcu wybraliśmy się na łowisko Chojnica. Z góry wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale w sumie o to nam chodziło.

    Nad wodę dojechaliśmy rano. Po rozpakowaniu się, przyszła pora na to, żeby karpiowym okiem ocenić jezioro i wybrać miejsca, w których mogą przebywać karpie. Następnym krokiem było sondowanie dna oraz oczywiście wywiezienie zestawów. Przed południem byliśmy już po robocie. Przyszedł czas, aby w dobrych nastrojach wyczekiwać brania. Czytaj dalej

  • TAKTYKA GWARANTEM SUKCESU?

    Początkiem lipca, jak co roku, udałem się wraz z moją żonką na zasłużony urlop. Nasze wakacje wyglądają podobnie od kilku lat. Mamy sprawiedliwy podział - tydzień nad wodą na rybach, a tydzień nad morzem.

    Wybór padł na zbiornik, który dużo ludzi nazywa „wanną” z rybami, a mianowicie Gosławice. Zapewne wielu z Was myśli, że dalsza część moich wypocin będzie w stylu byłem i połowiłem. Po części macie racje, ponieważ udało mi się złowić 18 pięknych karpi, ale nie do końca było łatwo, tak jak się wszystkim wydaje. Czytaj dalej

  • NOCKA NA SPONTANIE I KARP PRAWIE 16KG

    Spontaniczne wypady wędkarskie potrafią zaskoczyć bardzo pozytywnie. Wyjazd nieplanowany, tzw. szybka nocka i o to jej efekt - prawie 16kg karp!

    Ale od początku. Od rana z niecierpliwością czekałem na kuriera z przesyłką od TB z nowymi wędkami Phantom Green i kołowrotkami Phantom LC 10000. Około południa jest! Czytaj dalej

  • WIOSENNE ELDORADO

    5 kwietnia to data rozpoczęcia mojego sezonu wędkarskiego. Postanowiłem zainaugurować go, jadąc na pobliską wodę na trzydobową zasiadkę karpiową. W wyobrażeniach już widziałem ogromną ilość ryb na mojej macie.

    Karmiony więc tą nadzieją, z dużym entuzjazmem jechałem na obrane przeze mnie miejsce w poszukiwaniu karpi. Czytaj dalej

  • ŻWIROWNIA POTRAFI ZASKOCZYĆ - I TO JAK !

    Podczas tygodniowego urlopu postanowiłem zupełnie na spontanie wybrać się na pobliską żwirownię, znajdującą się ok. 15 km od Lublina, aby nieco powędkować.

    Zadanie było jasne – zwabić jak najszybciej ryby w łowisku, gdyż miałem na łowienie dosłownie kilka godzin. Wiedziałem, że pływają tam bardzo dorodne karpie i to właśnie one były celem mojej zasiadki. Czytaj dalej

  • KARPIOWE MANEWRY

    W życiu każdego wędkarza są takie zasiadki, które pamięta do końca życia, a emocje z nimi związane są żywe mimo upływu lat. Ostatnia wyprawa karpiowa, na którą wybrałem się z moim siostrzeńcem Dominikiem, zapewne będzie należała do jednej z nich. Tego, co nam się na niej przytrafiło, z pewnością nie zapomnimy bardzo długo…

    Zacznijmy od tego, że wyjazd ten planowaliśmy już dawno i w końcu udało się go doprowadzić do skutku. Naszym celem były Gosławice – osławiona woda, na której nie chcieliśmy dać plamy. Spędziliśmy tam dokładnie tydzień na samym początku lipca. Czytaj dalej

  • Marcin Janusz – Catch Report

    W miniony weekend wybrałem się na krótką, spontaniczną zasiadkę na pobliską wodę. A że czasu miałem niewiele, już podczas pakowania obmyślałem pierwsze taktyki łowienia karpi i szerzyłem nadzieje o udanej wędkarskiej wyprawie. Nie wszystko jednak miało pójść po mojej myśli.

    Po dojechaniu na zbiornik, zrobiłem mały rekonesans, bacznie obserwując wodę i wypatrując najmniejszych ruchów karpi. Ze smutkiem uznałem, że ryba zbytnio nie żeruje. Czytaj dalej

  • Bartosz Szmyt - Catch Report

    Mimo małej ilości wolnego czasu udało mi się wygospodarować chwilę i wyskoczyć na kolejną karpiową zasiadkę. Mając w torbie sprawdzone przysmaki dla moich ulubionych ryb wierzyłem, że nie wrócę z tej wędkarskiej wyprawy o kiju. Nie pomyliłem się...

    Na łowisku zameldowałem się około południa. Po rozbiciu obozu wskoczyłem w ponton i ruszyłem na wodę. W czasie opływania malowniczej zatoczki, udało mi się namierzyć kilka karpi wygrzewających się w okolicy trzcinowisk. Czytaj dalej

  • Mateusz Mazur - Catch Report

    W połowie maja wybrałem się wraz z żoną na pierwszy w tym roku "rodzinny wypad". Nie ukrywam że bardzo cieszyła myśl o tej zasiadce , gdyż po pierwsze miał być to czas do wspólnego spędzenia z moja drugą połówką , a po drugie , moja żona to mój talizman :).

    Za każdym razem gdy ze mną jedzie udaję mi się przechytrzyć piękne okazy. Nie ukrywam że ten sezon rozpoczął się dla mnie wyśmienicie i po cichu liczyłem że passa zostanie podtrzymana.

    Czytaj dalej

  • Catch Report - Grzegorz Chróścicki

    W sobotę udałem się z kumplem na pobliską żwirownie. Założenie było takie, by spędzić kilkanaście godzin nad wodą.

    Po wywiezieniu zestawów zacząłem szybko rozbijać namiot, gdyż zbliżała się potężna burzowa chmura zapowiadająca obfity deszcz.

    Czytaj dalej

Produkty 11 do 20 z 79

na stronę
Strona:
  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. ...
  7. 8