You're currently on:

Relacje

  • ANAMIRIJA I PONAD 20KG KARPIE NA JEJ WĘDCE

    Ta relacja jest teoretycznie taka sama jak inne, bo opowiada o taktyce oraz ilości złowionych ryb. Jej wyjątkowość polega na tym, że głównym łowcą opisywanej zasiadki jest dziewczynka – Anamarija.

    Ta wędkarka już nie raz gościła na ramach naszego bloga, dumnie prezentując złowione przez siebie ryby. Czytaj dalej

  • JEŚLI SUMY TO NA WIŚLE

    W tym roku sezon sumowy był bardzo specyficzny. Na początku, czyli przez cały czerwiec plus połowa lipca, mieliśmy obfite opady deszczu w całej Polsce, co przyczyniło się do wysokiego stanu wszystkich rzek (jeśli chodzi o Wisłę to było to jakieś 2 metry w pionie w porównaniu do poprzedniego roku).

    Sumowy harmonogram został poniekąd przesunięty. Opóźnione tarło plus bardzo słabe żerowanie nie napawało optymizmem. Trzeba było jednak walczyć z przeciwnościami i mimo wszystko starać się o ryby. Czytaj dalej

  • CZESKI, AMUROWY TERROR

    Cześć wszystkim. Dzielimy się z Wami naszą historią tygodniowego wypadu, na którym niepostrzeżenie pierwsze skrzypce zagrały amury.

    Z wędkarskich wakacji wróciliśmy z mieszanymi uczuciami, choć w gruncie rzeczy przeważały te pozytywne emocje. Niestety, prawie 30 stopniowy upał dał nam się mocno we znaki. Taki ukrop nie odpowiada ani ludziom, ani rybom. Choć łatwo nie było, parę ciekawych okazów udało nam się wypracować. Czytaj dalej

  • TAKTYKA NA SŁODKO I KARPIOWY POGROM ŁOWISKA

    Tuż po tym, kiedy fala upałów odpuściła i karpie stały się bardziej aktywne, postanowiłem wybrać się na kolejną zasiadkę. Nad wodą zameldowałem się w piątek późnym popołudniem i od razu zabrałem się za rozbicie obozu i wytypowanie miejscówek.

    Gdy obozowisko było już gotowe, przyszedł czas na nęcenie i wywiezienie zestawów. Czytaj dalej

  • DOBRY PLAN NA OGROMNE KARPIE

    Ostatnia zasiadka, na którą wybrałem się ze znajomymi, nie zapowiadała się kolorowo. Mimo wielu chęci, upragniony i długo planowany wyjazd miał zakończyć się fiaskiem przez słabą aktywność karpi.

    Nie chcieliśmy się jednak poddawać. W końcu nie tylko ryby się liczą, a możliwość spotkania, obcowania z naturą i odpoczynku od zgiełku codzienności. Czytaj dalej

  • PEŁNOŁUSKIE KARPIE ATAKUJĄ!

    W czerwcu wybraliśmy się na łowisko Chojnica. Z góry wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale w sumie o to nam chodziło.

    Nad wodę dojechaliśmy rano. Po rozpakowaniu się, przyszła pora na to, żeby karpiowym okiem ocenić jezioro i wybrać miejsca, w których mogą przebywać karpie. Następnym krokiem było sondowanie dna oraz oczywiście wywiezienie zestawów. Przed południem byliśmy już po robocie. Przyszedł czas, aby w dobrych nastrojach wyczekiwać brania. Czytaj dalej

  • TAKTYKA GWARANTEM SUKCESU?

    Początkiem lipca, jak co roku, udałem się wraz z moją żonką na zasłużony urlop. Nasze wakacje wyglądają podobnie od kilku lat. Mamy sprawiedliwy podział - tydzień nad wodą na rybach, a tydzień nad morzem.

    Wybór padł na zbiornik, który dużo ludzi nazywa „wanną” z rybami, a mianowicie Gosławice. Zapewne wielu z Was myśli, że dalsza część moich wypocin będzie w stylu byłem i połowiłem. Po części macie racje, ponieważ udało mi się złowić 18 pięknych karpi, ale nie do końca było łatwo, tak jak się wszystkim wydaje. Czytaj dalej

  • NOCKA NA SPONTANIE I KARP PRAWIE 16KG

    Spontaniczne wypady wędkarskie potrafią zaskoczyć bardzo pozytywnie. Wyjazd nieplanowany, tzw. szybka nocka i o to jej efekt - prawie 16kg karp!

    Ale od początku. Od rana z niecierpliwością czekałem na kuriera z przesyłką od TB z nowymi wędkami Phantom Green i kołowrotkami Phantom LC 10000. Około południa jest! Czytaj dalej

  • WIOSENNE ELDORADO

    5 kwietnia to data rozpoczęcia mojego sezonu wędkarskiego. Postanowiłem zainaugurować go, jadąc na pobliską wodę na trzydobową zasiadkę karpiową. W wyobrażeniach już widziałem ogromną ilość ryb na mojej macie.

    Karmiony więc tą nadzieją, z dużym entuzjazmem jechałem na obrane przeze mnie miejsce w poszukiwaniu karpi. Czytaj dalej

  • ŻWIROWNIA POTRAFI ZASKOCZYĆ - I TO JAK !

    Podczas tygodniowego urlopu postanowiłem zupełnie na spontanie wybrać się na pobliską żwirownię, znajdującą się ok. 15 km od Lublina, aby nieco powędkować.

    Zadanie było jasne – zwabić jak najszybciej ryby w łowisku, gdyż miałem na łowienie dosłownie kilka godzin. Wiedziałem, że pływają tam bardzo dorodne karpie i to właśnie one były celem mojej zasiadki. Czytaj dalej

Produkty 1 do 10 z 74

na stronę
Strona:
  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. ...
  7. 8