You're currently on:

WIOSENNE MENU…. ZASTRZYK ENERGII DLA CYPRINUSA I WĘDKARZA.

1Wiosna, pora roku, w której nasze wędkarskie „ja” wypływa z nas każdym milimetrem naszej osobowości! Dla większości z nas zima jest okresem „karpiowo martwym”. Rekompensujemy to sobie niemal codziennym przeglądem sprzętu (może od wczoraj coś się w nim zmieniło, a przecież zawsze mogliśmy coś przeoczyć), penetrowaniem licznych forów internetowych, wędkarskich blogów, prasy tematycznej. Byliśmy na targach, poznaliśmy nowości sprzętowe i rewolucje w świecie przynęt i zanęt. Wszystko, aby zaspokoić nasze wędkarskie potrzeby i„przyspieszyć” pierwszy, wiosenny karpiowy wypad…

Ja jednak zaproponuję Państwu alternatywne zajęcie. Zaproponuję podróż… podróż do świata karpiowych sekretów. Wycieczkę, którą będzie można przekuć na wymierne efekty w postaci cyprinusowych rekordów! Brzmi to przewrotnie, ale daję słowo, że będzie warto, a każda porcja wiedzy, także tej wędkarsko- ichtiologicznej sprawia, że stajemy się łowcą bardziej przebiegłym, skuteczniejszym i zdecydowanie wędkarsko usatysfakcjonowanym!

Zaproszę Was do świata karpiowej diety. Do świata, który już od dłuższego czasu nie jest wielką tajemnicą, a jednak często dla wędkarzy rzeczą zupełnie nieznaną! Zapraszam na pokład! Kosztów brak, a efekty- murowane!

Karpiowe menu- w naturze stawiamy na „eko”

Co jedzą karpie? Pytanie dziwne- prawda? Pytanie, które wydaje się mieć prostą odpowiedź i praktycznie nie powinna ona sprawiać kłopotu. Wielu z nas odpowie, że karpie jedzą to, co inne ryby spokojnego żeru- zwane często białorybem. Ok.! To zapytam dalej- co je białoryb? Co jedzą ryby? Pomijając drapieżniki, których głównym składnikiem diety jest rybie białko, zaczynają się przysłowiowe schody! Czytając artykuły wędkarskie możemy dojść do wniosku, że ryby jedzą tylko zanęty, przynęty i ich „zmutowane pochodne” w postaci kulek proteinowych, czy pelletów…. Fakt faktem, że w wodach typowo karpiowych, kulki i pellet stanowią podstawę karpiowej diety. Kulki są dozowane niemal bez umiaru, a ryby z wygody i behawioralnego przystosowania wybierają te pełnoporcjowe kąski, rosnąc, rozwijając się i mając ochotę na więcej… Okazy z takich łowisk naturalnie cieszą, ale w takiej sytuacji głównym problemem staje się- kiedy, a nie czy- karp podejmie naszą przynętę i kiedy będziemy mogli podjąć z nim walkę! W łowiskach, które często przypominają stawy hodowlane, często ten sam osobnik jest łowiony kilka razy w miesiącu… Prawdziwego karpiarza cieszy każde spotkanie z naszym ulubieńcem! Tak być powinno, ale ktoś kiedyś powiedział, że jeżeli się nie rozwijasz, to się cofasz… prawda! Dwudziestka z dzikiej wody? Pełnołuski z przestrzeni między konarami? Dwadzieścia pięć kg szczęścia po tygodniu podchodów?! To trofeum karpiowego łowcy- prawda? Wielu z nas oddałoby wszystkie dotychczasowe okazy za jeden taki nagłówek! Jest to zdecydowanie możliwe! Naszym testerom to się udaje! Coraz częściej! To nie są czcze przechwałki. Tak po prostu jest. Wiemy, że wiedza, systematyczność w jej zdobywaniu i wdrażanie jej składowych w życie, to jedyny klucz do sukcesu! Postanowiliśmy poznać sekrety karpiowej diety, poddać ją analizom i zastosować te rozwiązanie w produktach, które umożliwiają przechytrzenie tych największych. Wiecie co? To się nam udało! Przeczytajcie dlaczego…

Ryby w zbiornikach wodnych, chociaż jedne z większych organizmów, stanowią tylko nieliczny procent w całości organizmów wodnych? Ryby z ich różnorodnością gatunkową plasują się zdecydowanie na szarym końcu tej rywalizacji! W większości zbiorników wodnych samych organizmów z jednej tylko rodziny ochotkowatych (Chironomidae) jest więcej niż gatunków ryb… Przewagą ryb jest jednak ich wielkość, tryb życia i zdolności przystosowawcze. Przy takiej różnorodności pokarmu w naturalnych zbiornikach wodnych, nie jest zaskakującym fakt, że ryby stają się wybredne! Pomijając sezonowość występowania poszczególnego pokarmu, menu jest bardzo obszerne, więc i dieta może być różnorodna. Dobry obserwator- wędkarz zauważy pewną cykliczność w skuteczności poszczególnych przynęt i zanęt. Jest to ściśle powiązane z bioróżnorodnością naszego łowiska. Zwierzęta wodne możemy podzielić najogólniej w poniższy sposób:

a) zooplankton, czyli mikroskopijne organizmy unoszące się w toni wodnej,

b) drobne zwierzęta żyjące w strefie dennej, w zatopionych przedmiotach, w mule zwanym często bentosem oraz wszelkie organizmy żyjące na roślinności wodnej zwanych fauną fitofilną,

c) organizmy pływające samodzielnie w toni wodnej- chociażby ryby.

Wracamy więc do pytania, co jedzą ryby, a więc i karpie? Karpie jedzą większość tego, co jest materią organiczną w łowisku! Karpie swoją dietę budują z czterech podstawowych grup produktów:

1) są to wszelkie organizmy wodne w postaci owadów w różnych stadiach, od jaj poprzez larwy, do dojrzałych form owadów, a także to, co z martwych owadów pozostaje,

2) roślinność wodną w różnorakich formach. Mogą to być pędy roślin wystających z dna, łodygi i liście roślin zanurzonych, a także podwodne części roślin wynurzonych. Tu także możemy zaliczyć nasiona, owocniki i owoce tych roślin, a także niekiedy kwiatostanów,

3) Wszelkie organizmy wodne- większe, które nie są rybami, a więc ślimaki wodne, małże, raki, kijanki, a także czasami żaby!,

4) Ostatnią grupą, jednak taką której nie wolno pominąć, są wszelkie rybne składniki diety. Wyobrażam sobie Państwa minę… karp drapieżnikiem?! ? Udowodniono, że w układach pokarmowych karpi znajdowano niewielkie ryby, a także znaczne ilości ikry rybiej, które dla karpia są wyjątkowo energetycznym i wysokobiałkowym składnikiem. Dodatkowo jest to produkt łatwostrawny i sezonowo bardzo łatwo dostępny dla sporych przedstawicieli karpi.

Skąd bierze się ta różnorodność pokarmów w diecie naszego ulubieńca? Czy to tylko cecha gatunkowa? Proszę mi wierzyć, że to nie jest nic wyjątkowego w świecie zwierząt! Monodieta (spożywanie jednego rodzaju pokarmu) w świecie zwierząt to zdecydowanie nie jest reguła! Aby organizm mógł się rozwijać, rosnąć, funkcjonować i wydawać potomstwo, musi dostarczyć sobie różnych składników pokarmowych. W poprzednim artykule wspomniałem, że istnieją podstawowe grupy składników niezbędnych do prawidłowego rozwoju. Są to węglowodany- głównie cukry, białka- inaczej proteiny i tłuszcze. Dodatkową grupą składników są makro i mikroelementy oraz witaminy i ich pochodne. Wszelkie życiowe procesy stymulowane są przez pierwiastki śladowe, które choć w mikroskopijnych ilościach występują w organizmie, to są niezbędne! Tak jak u ludzi- tylko różnorodna, zazwyczaj sezonowa dieta jest w stanie zaspokoić wszelkie potrzeby naszego bohatera- karpia.

Jeżeli spróbujemy przeanalizować wymienione wyżej grupy pokarmu karpia, to zauważymy, że każda z nich zapewnia cyprinusowi produkty z innej „szufladki”. Wszelkie owady, larwy, jaja owadów oraz skorupiaki, mięczaki, stawonogi, a czasami i płazy, to wręcz bomba białkowo- mineralna! Rybia ikra oraz narybek, to białko i czysta energia. Roślinność wodna, młode pędy, kwiatostany, pąki i owoce roślin, to przecież cukier w niemal czystej postaci oraz błonnik! Czy komuś zdarzyło się mieć w ustach pędy tataraku? No właśnie- lizaki niepotrzebne! Sami widzicie, że różnorodność w diecie nie jest bezcelowa! W ogromnym skrócie możemy także stwierdzić, że niektóre składniki pokarmu są niczym katalizatory (inicjują i przyspieszają reakcje fizyko-chemiczne w organizmie), a ich brak to swoisty inhibitor (spowalniacz) tychże reakcji! Naszym zadaniem jest wprowadzić do karpiowej diety, diety wędkarskiego pochodzenia, składników, które pomogą nam w podchodach z karpiem. Jeżeli uda nam się stwierdzić, czego w danej chwili może naszemu karpiowi brakować w diecie, uda nam się wyszukać i zastosować substytut, to prawdopodobieństwo trafienia rekordu jest bliskie 100%. Takie postępowanie, to misja pracowników Tandem Baits!

Analizując te informacje, możemy dojść do wniosku, że jeżeli uda nam się trafić w aktualne, rybie menu z naszymi przynętami i zanętami, to szanse na sukces są ogromne! W dużym skrócie jest to prawda. Testując i analiz laboratoryjne doprowadziły nas do cennych wniosków i doświadczenia te zostały zamienione w nasze produkty, a dzięki ich zastosowaniu nasi testerzy wygrywają z olbrzymami dzikich wód i nieustannie poprawiają swoje życiowe rekordy! Analizując także nasze tabele rekordów zauważamy znaczny wzrost zarówno rekordów pod względem ilości jak i wielkości poławianych karpi! Dzieje się tak ze względu na to, że w naszych produktach zastosowaliśmy jako jedni z pierwszych i nieliczni wyniki obserwacji i testów w naszych zanętach i przynętach.

Powrót do natury- z wody, przez laboratorium, do wody…

Tyle wiedzy teoretycznej. Jednak jak to się przekłada na konkrety. Jak my „karpiarze” możemy zastosować tę wiedzę w praktyce? Jest to stosunkowo łatwe. Firma Tandem Baits w swoich produktach zapewnia zoptymalizowane składniki mieszanek „idealnych”! opierając się na doświadczeniach laboratoryjnych i testach terenowych, firma stworzyła serię produktów, które mają umożliwić dostosowanie naszych przynęt do faktycznych potrzeb karpi. Doskonałym przykładem jest analogia pomiędzy rakami- naturalnym i uwielbianym przez karpie pokarmem, a jego zamiennikiem, swoistym substytutem w postaci choćby „proszku z kryla" lub „proszku z belachan".

r121-058_proszek_z_kryla_200_g

Zastosowanie tych produktów podczas produkcji kulek i zastosowanie gotowej przynęty w okresie linienia raków, to przecież niemal stuprocentowe zwycięstwo! Podobnie sytuacja wygląda w okresie tarła i wylęgu ryb spokojnego żeru. Wtedy właśnie istotnym składnikiem diety karpia stają się ikra i narybek! Bardzo specyficzny, naturalny pokarm także w tym okresie znalazł swój odpowiednik w naszych produktach. „Rozpuszczalne proteiny rybne" to wygodny sposób na zmylenie instynktu największych karpi.

 

r121-055_rozpuszczalne_proteiny_rybne_200_gDoskonałym rozwiązaniem w tym okresie czasu, jest zastosowanie także oleju rybnego, często w połączeniu z innymi składnikami wysokobiałkowymi. Doskonałym rozwiązaniem jest "wątroba w proszku"  oparta na hydrolizowanej świeżej a następnie suszonej wątrobie,  bogata w aminokwasy i witaminy. Nadaje przynęcie unikatowy i specyficzny zapach. "Ekstrakty z drożdży". Jest to wysokobiałkowy składnik, który doskonale wpływa na układ pokarmowy największych karpi. Ekstrakt z drożdży jest zasobny w mikro i makroelementy, a także w witaminy- głównie z grupy B. Poprzez zbawienny wpływ na układ pokarmowy karpia, stymuluje apetyt, ułatwia trawienie i reguluje wszelkie procesy przyswajania składników pokarmowych. Bezpośrednio wpływa na dobrostan ryb!Oprócz zapachu- mega ilość białka!

r121-080_proszek_belachan_200_gOddzielnym zagadnieniem jest aromatyzowanie przynęt i zanęt. Pomijając fakt „szczęśliwego trafu” zmysł węchu u ryb, to swoisty wytrych do karpiowych sukcesów. Aromaty zbliżone do naturalnie występujących w środowisku, to coś, czego ryby nie muszą się uczyć. Warto zaufać także swojej wiedzy i doświadczeniu. Ekstrakt z małży, raka, homarów lub naturalnego pokarmu, to przecież odniesienie do natury. Wiedząc o tym dostarczamy Państwu produkty w postaci dipów, boosterów, atraktorów, których skuteczności jesteśmy pewni.

R143-183a

 

             Umiar, rozsądek, wiedza

Podstawą działania każdego łowcy okazów powinna być obserwacja i analiza. Natura nie chowa przed nami swych rozwiązań! Natura swoje tajemnice traktuje jako swoistą nagrodę dla wytrwałych! Teraz na „wędkarskim przednówku” warto przeanalizować cykle w przyrodzie. Warto dowiedzieć się, co i kiedy faktycznie dzieje się w zbiorniku wodnym. Po takiej analizie warto sięgnąć po zbilansowane produkty i spreparować z nich optymalną i skuteczną przynętę! Jesteśmy przekonani, że nasza praca nad produktami dla łowców okazów jest bezpośrednio przekładana na wędkarsko- karpiowe sukcesy! Cieszy to Tandem Baits, ponieważ Wasze sukcesy, to bezpośrednie potwierdzenie słuszności naszych idei, że tylko wiedza, natura i umiejętne ich połączenie, to połączenie idealne!

Naczelny ichtiolog TB

Dodaj komentarz