You're currently on:

WAKACYJNE KARPIE

Piękna pogoda , niebo bez chmur , ciepła woda w zbiornikach , tak - nadeszło lato . Zapewne większość społeczeństwa jest z tego faktu zadowolona , gdyż będzie mogła wybrać się na

zasłużony odpoczynek nie musząc szukać opalenizny na solarium, tylko na świeżym powietrzu.
Jest jednak pewna grupa ludzi mająca zakręcone hobby, dla których taka pogoda nie do końca jest idealna na wypoczynek i spełnianie się w swojej pasji .

Czy aby na pewno ? Zdania są podzielone.
Upalna pogoda daje się we znaki wszystkim także i nam karpiarzom. Wyobraźcie sobie zasiadkę w upale, bezchmurnym niebie, zerowym wietrze a tu stanowisko bez grama cienia, po prostu masakra. Patrząc z drugiej strony z dwojga złego chyba lepiej w te stronę niż siedzenie tydzień w deszczu, który jak dobrze wiecie z doświadczenia , nie jest gwarantem lepszych brań. Z upalną pogoda wiąże się odpowiednie przygotowanie do zasiadki .

Z niezbędnych rzeczy, które po prostu trzeba mieć ze sobą to duża ilość wody pitnej zapobiegającej odwodnieniu , parasol który da cień oraz odpowiednie jedzenie, które pod wpływem temperatury od razu się nie zepsuje. Pisząc odpowiednie mam na myśli rzeczy suche jak ryż, kasza lub produkty które nie psuja się w plusowych temperaturach . Najlepiej mieć sklep pod ręką , wtedy masz problem z głowy. Ale ja nie o jedzeniu :)

Podczas upalnych zasiadek dobór stanowiska również ma znaczenie .
Ważne by szukać miejscówek które dadzą Ci trochę cienia, bo umówmy się szczerze, ryby rybami ale przyjeżdżasz nad wodę również po to aby odpocząć, a nie topić się tydzień w słońcu a po dwóch dniach dzwonić po pogotowie, bo masz poparzona skórę.

Pogoda a brania
W ostatnim czasie odbyłem szereg krótkich zasiadek na różnych wodach, gdzie pogoda w 100 % była upalna. Przyznam szczerze, że taka pogoda mi nie przeszkadza gdyż jestem ciepłolubny, a jak to się ma do najważniejszych rzeczy czyli brań karpi ?.

Tu sprawa moim zdaniem jest bardziej złożona. Przede wszystkim pogoda w tym roku spłatała nam figla, bardzo późne ocieplenie spowodowało opóźnione wycieranie się karpia a co za tym idzie, pokrzyżowało plany bardzo wielu karpiarzom. Niestety z roku na rok rzesza wędkujących się powiększa , więc rezerwacja fajnych stanowisk na ciekawych wodach z dnia na dzień lub z tygodniowym wyprzedzeniem jest wręcz niemożliwa.
Stąd wiele osób rezerwuję stanowiska dużo wcześniej, niestety nie mając pewności jaka pogoda ich spotka. Pisząc ten wątek , chce po prostu pokazać, że w tym naszym karpiowaniu moim zdaniem naprawdę dużo zależy od szczęścia (patrz.pogody) a nie od nas.

Nawet najlepsze stanowisko , najlepsza woda „złota kulka”  nie dadzą ci brań jak trafisz na tarło, a dodatkowo dojdzie złe ciśnienie i nie sprzyjająca karpiom aura.

Jedno natomiast jest pewne. niesprzyjające warunki w moim przypadku dają mi dodatkowego kopa do działania. Bo przecież co mam do stracenia ? Brań i tak nie ma więc można kombinować.
Uważam że takie podejście jest zdrowe a jeśli praca da jakieś efekty to radość będzie podwójna. Ostatnie zasiadki celowo odbyłem na wodach głębokich czyli do 7 m oraz bardzo płytkich max 1,5 m. Przyznam szczerze, że Ilość brań była podobna, z tym że o innych porach dnia. W wodach płytkich brania rozpoczynały się o 22 i trwały max do 3 nad ranem w wodach głębokich pojedyncze brania zdarzały się w ciągu dnia, jednak największa częstotliwość przychodziła pod wieczór.

Osobiście w takich warunkach preferuję wody głębsze. W moim przekonaniu podczas upałów nawet, przy niekorzystnym ciśnieniu jest większe prawdopodobieństwo na brania w akwenach głębszych niż w płytszych, gdzie woda bardzo szybko się nagrzewa.

Nęcę punktowo, kiełbaski  pva z szybko pracującym pelletem Carp Food Soft PVA Pellet dedykowanym do materiałów PVA, dopalone Carp Food Attract Booster i obsypane klukami w zupełności wystarczy. Jeśli zaczynają się brania to donęcam już konkretnie.
Jeśli chodzi o przynęty to raczej nastawiam się na przynęty drobne aromatyczne. Na przestrzeni moich upalnych zasiadek w ciągu mojej przygody z karpiami takie drobne zestawy często dawały mi fajne efekty. Jeśli przez dzień nic się nie dzieje szukam różnych rozwiązań, nieodłącznym przyjacielem podczas upalnych zasiadek jest Zig Rig, to zestaw który często kusi ryby stojące w toni.


Kolejnym killerem podczas upałów jest ronnie rig z malutkim popkiem.
Innym sprawdzającym się zestawem są dwie małe tonące kulki na włosie z serii Carp Food Mini Boosted Hookers.
To tylko przykłady moich sprawdzających się zestawów. Przypuszczam, że każdy z Was ma swoje killery na taką pogodę. Grunt w tym wszystkim to ruszyć 4 litery nad wodę, a nad wodą nie siedzieć bezczynnie, a próbować przechytrzyć i zachęcić karpia do brania w takim upalnym czasie.

Myślę, że po skończeniu tego artykułu, mimo 37 stopni na zewnątrz, tak właśnie zrobię .
Do zobaczenia nad wodą
Mateusz Mazur