You're currently on:

SIEDEMNAŚCIE DNI NAD WODĄ !!!

Kolejna trwająca ponad połowę sierpnia już za mną, siedemnaście dni spędzonych nad wodą zaowocowało wieloma pięknymi rybami.

Pierwszą część zasiadki, poprzedzoną nęceniem zaczynam ósmego sierpnia. Niestety dziesięć dni oczekiwana nie przynosi zamierzonych efektów.  Duża presja spowodowana niemałą ilością wędkarzy nad wodą nie ułatwia mi zadania.Ponadto ryby żerowały w niezrozumiały dla mnie sposób, wszystkie pewniaki w postaci przyponów zawodziły na całej linii. Z kilku brań, na brzegu wylądował jedynie jeden karp. Zasiadka dobiega końca a ja zniesmaczony wracam do domu.
Na całe szczęście chęć odegrania się wygrała i po jednym dniu przerwy znów melduje się nad wodą. Chwila przemyśleń i wybieram nowe miejsce, które później okazało się strzałem w dziesiątkę.
Już następnego dnia doczekałem się pierwszego brania niestety zatopione drzewa oraz jak już wcześniej wspomniałem dziwny żer ryb nie ułatwiał mi zadania więc pierwsze cztery ryby straciłem.
Bardzo zirytowany decyduję się na zmianę przyponów oraz  przestawienie markera nieco bliżej, czyli tuż przed zatopione drzewa.
Od tego momentu przez kilka dni w moim podbieraku wylądowało kilkanaście ryb.  Największa ryba przekroczyła granicę 20 kilogramów, były również cztery ryby 15+ oraz pozostałe w granicach od 3 do 14 kg.
Moje miejsce nęciłem obficie gotowaną kukurydzą oraz kulkami SuperFeed Squid&Orange 18 mm. Na włos lądował bałwanek z dwóch  tonących kulek o tej samej nucie zapachowej lub z dodatkiem CF Pop-upa Ananasowy Sok.


Przypony które dały mi brania to klasyczny blow back rig na haczyku Nailer LS oraz multi rig na miękkiej plecionce Stealth Silk i haczyku Long Shank-D-rig.

Do zobaczenia nad wodą, pozdrawiam
Alan Kaczyński