You're currently on:

SEN KTÓRY STAŁ SIĘ PRAWDĄ

Paweł, napisał  - dziś sen stał się prawdą i przez chwile byłem najszczęśliwszy na świecie. Złowiłem swoja wymarzoną zdobycz, ciężka i z wielkim brzuchem . Ryba która na pewno jest

starsza niż ja pokazała swoja ogromna siłę i szybkość.  Moje łowienie to szybkie  nocki , nigdy nie przygotowuje swojej miejscówki nie nęcę przed zasiadka ,przyjeżdżam wieczorkiem nie kiedy nawet o godzinie 22. Wiaderko z miksem gotowanego ziarna konopi, kukurydzy, łubinu, wymieszane  z kulki SuperFeed Chiilli&Robin Red.
Spomb za spombem , jedna kupka żarcia a zestawy kładę po bokach, oddalone o 10/15 m od nęconego miejsca.

Nie utrudniam sobie życia i stawiam zestaw w jednym miejscu,  mam tylko jedna noc dosłownie kilka godzin.
Miejsce wybieram tak jak podpowiada mi intuicja, markerem lub ciężarkiem 200g z pontonu  sprawdzam głębokość.
Ostatnie kilka nocy łowię, z rzutu bez pontonu uwielbiam spomba i klasyczne łowienie. Na jeden zestaw bałwanek Chilli&Robin Red + CF Pop up Sardynka Pacyficzna 12mm na drugim orzech tygrysi i także Sardynka :).

Właśnie ta kombinacja skusiła ta przepiękną waleczną ^^ Kluseczkę ^^,  którą uwiecznię w mojej galerii na ścianie, która pokazuje moją karpiową historię!

Paweł Sobczyk