You're currently on:

MAŁE NIEPOZORNE WODY I ARTUR JAGŁA

Mała woda w środku lasu, zarośnięta i wymagająca . Ciepło, o wiele za ciepło. Woda kwitnie, mało tlenu i z zapachem trudno się wtedy przebić. Na dodatek płytko.

Ale cóż trzeba działać. Spod i spomb na początek, nawet za namiot się nie biorę tylko nęcenie i niech to pracuje. Często w takim świeżo nęconym miejscu zaraz spławy widać a wtedy namiot dużo przyjemniej się rozkłada.

Do wody ulubiony zapach SF Squid&Orange z TandemBaits. Tego w gorące dni używam i jeszcze mnie nie zawiodło …. Oczywiście czym nęce to i na włos .. Żadnych kombinacji, najprostszy przypon, węzeł bez węzła, i na włos jedna samotna kuleczka.
Niech leży i niech się nie wyróżnia bo po co.

Brania jak się spodziewałem noc i wczesne godziny poranne i powiem było tego trochę. Najpierw weszła „młodzież” i nocki nie przespane a efekty mizerne, brak wagi heheh. Zmiana taktyki. Kładę zestawy po 10 metrów od nęconego i wreszcie są te większe.
Rzadziej sygnałek gra ale jak już zagra to frajda holu jest. Także polecam łowienie na małych i pozornie nie rokujących wodach, wystarczy trochę pomyśleć, wybrać zapach w który się wierzy i zestawy do wody.

Pozdrawiam i życzę każdemu powodzenia ?
Igła (Artur Jagła)