You're currently on:

Jaką plecionkę wybrać?

Bardzo ważną częścią mojego karpiowego wyposażenia są zestawy końcowe. To od nich, w głównej mierze, zależy prezentacja  przynęty i to, czy karp w ogóle zechce ją zassać. Nie od dziś wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach. Wybieram więc bardzo starannie każdy element mojego zestawu końcowego. Chciałbym, w tym artykule przybliżyć materiały przyponowe, których używam, a także sytuacje, w których najlepiej się sprawdzają. Plecionka, z której wiążę zestawy końcowe, nigdy nie jest przypadkowa i zawsze staram się optymalnie ją dopasować do warunków panujących w łowisku, a także mechaniki zestawu. Wszystkie materiały przyponowe można podzielić na dwie podstawowe grupy sztywne i miękkie. Jak sama nazwa mówi, pierwsza grupa to materiały do wiązania sztywnych przyponów. Należą do niej wszelkiego rodzaju specjalne żyłki mono i fluorocarbony. Zadaniem dobrego materiału do wiązania sztywnych przyponów, jest przede wszystkim brak pamięci i właściwa sztywność,  dzięki czemu przypon doskonale zachowuje nadany mu kształt. Bardzo istotne jest, aby taki materiał nie odbijał refleksów świetlnych i tonął, dzięki czemu będzie w wodzie niewidoczny. Wybieram materiały, które pomimo swojej sztywności zachowują pewną elastyczność, dzięki czemu mają większą odporność na węzłach i łatwiej się je wiąże. Wytrzymałość używanych przeze mnie materiałów oscyluje przeważnie w granicach 15-25lb.

Stiffy po zetknięciu z wodą znika Stiffy po zetknięciu z wodą znika
Listopadowa piętnastka złowiona na Combi Riga Listopadowa piętnastka złowiona na Combi Riga

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli przeanalizuję sobie kilka ostatnich sezonów, to po sztywne przypony sięgałem zawsze w sytuacjach awaryjnych. Tak naprawdę, są one dla mnie trochę produktami do zadań specjalnych. Tak więc, kiedy ryby wyjadają zanętę, a ja nie mam brań, przestawiam się na sztywniaka. Poza tym w łowiskach z dużą aktywnością drobnicy i raków, tradycyjne miękkie przypony często są plątane, co zakłóca ich mechanikę. Przy ekstremalnie długich rzutach sztywny przypon ma najmniejsze szanse na splątanie się. Łowiąc na Pop-Upa, kilka centymetrów nad dnem, często sięgam po łamany sztywny przypon typu D’rig. Jest on skuteczny zarówno w przypadku łowienia karpi jak i amurów.  Są sytuacje, w których moim zdaniem sztywniaki nie najlepiej się spisują. Mam na myśli łowienie w zielsku, a także na dnie mulistym, gdyż nie prezentują się one najlepiej w takich warunkach. Czasami sytuacja zmusza mnie do użycia sztywnego przyponu, jednakże zdecydowanie bardziej wolę klasyczne miękkie plecionki.  Najczęściej łowię z wywózki, więc nie mam obawy o splątanie się przyponu w czasie rzutu. W zależności od ich pływalności można je podzielić na szybko i wolno tonące. W przypadku łowienia na twardym żwirowym dnie, zawsze używam odpornych na przecieranie plecionek, które szybko toną i przylegają do nierówności na dnie. Najczęściej w takich warunkach używam Gravity Silk, która tonie jak kamień i idealnie wtapia się w otoczenie. Przy okazji jest wytrzymała i niezwykle odporna na przetarcie. Występuje w dwóch kolorach  zielonym i brązowym, co dodatkowo ułatwia kamuflaż w określonych warunkach.

Tutaj odporna na przetarcia plecionka z otuliną to podstawa Tutaj odporna na przetarcia plecionka z otuliną to podstawa
Gravity Silk z otuliną i bez tonie jak kamień Gravity Silk z otuliną i bez tonie jak kamień

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli łowię w zbiornikach ze żwirowym, „ostrym” dnem, to właśnie odporność na przetarcia jest dla mnie najważniejszym kryterium wyboru plecionki. Wytrzymałość 25lb w przeliczeniu na kilogramy 11.4kg naprawdę wystarczy, aby umiejętnie wyholować nawet największego karpia. W przypadku łowienia pośród roślinności, albo na młodym, dopiero co odbijającym od dna zielsku, używam wolno tonących plecionek o neutralnej pływalności. Neutralnie zbalansowana przynęta podana na takiej plecionce prezentuje się bardzo naturalnie i nie płoszy nawet najostrożniejszych karpi. Tak więc próbując przechytrzyć ostrożne karpie na miękkim mulistym dnie, ewentualnie pośród roślinności, wybieram zawsze jedwabiście miękkie wolno tonące plecionki. Mam świadomość, że tego typu plecionki są mniej odporne na przetarcia, ale w tej sytuacji nie to jest najważniejsze. Poza tym w łowiskach z mulistym dnem i miękką podwodną roślinnością ryzyko przetarcia jest znacznie mniejsze jak w żwirowni czy pośród twardych zaczepów. Od dwóch sezonów używam Stealth Silk i nie mam jej nic do zarzucenia. Składa się z dwóch rodzajów splecionych ze sobą włókien: miękkich jak jedwab PES i wytrzymałymi PTEE dzięki temu jest wiotka jednocześnie odporna na przetarcia, jest wytrzymała pomimo małego przekroju. Doskonale nadaje się również do przyponów typu Combi Rig, w których łączę ją z fluorocarbonem.

Jedwabiście miękka wolno tonąca  plecionka w wersji podstawowej i z otuliną Jedwabiście miękka wolno tonąca plecionka w wersji podstawowej i z otuliną
Aż się prosi żeby użyć wolno tonącej plecionki w kolorze zielska Aż się prosi żeby użyć wolno tonącej plecionki w kolorze zielska

Kolejnym materiałem przyponowym są linki dwuwarstwowe, składające się z miękkiego rdzenia w sztywnej otulinie. Można ją stosować wszędzie tam gdzie, klasyczna miękka plecionka może nie wystarczyć i ulec przetarciu. Jest to bardzo wygodna alternatywa dla tych, którzy chcą zawiązać przypon typu combi rig i multi rig. Usunięcie otuliny i odsłonięcie miękkiego rdzenia stwarza duże możliwości w konstrukcji tego typu nowoczesnych przyponów  karpiowych. W miejscu, w którym kończy o się rdzeń i zaczyna miękka plecionka doklejam odrobinkę pasty obciążającej. Dzięki temu sztywna część przyponu przylega do dna, a przynęta zachowuje się naturalnie na kawałku miękkiej plecionki. Używam ich w sytuacji kiedy łowię z zrzutu. Jak wcześniej wspomniałem z reguły łowię z wywózki, ale czasami również rzucam szczególnie kiedy mogę spędzić nad wodą tylko kilka godzi. Istotną sprawą  w tego typu materiałach jest to żeby sztywna otulina nie pękała na węzłach, była odporna na przetarcia i miała całkowicie antyrefleksyjną matową powłokę.

Karp z roślin zgadnijcie na jaką plecionkę Karp z roślin zgadnijcie na jaką plecionkę
Trzy przykładowe  przypony z mojego piórnika Trzy przykładowe przypony z mojego piórnika

Skuteczne łowienie karpi polega na odnajdywaniu się w najróżniejszych sytuacjach i dostosowywaniu się do panujących warunków. Pamiętam stare dobre czasy, kiedy mimo poważnych braków sprzętowych łowiłem mnóstwo ryb. Miałem jedną plecionkę która musiała wystarczyć w każdej sytuacji… Karpie były jakby mniej wymagające, może po prostu było ich więcej, a ja nie miałem konkurencji. Dziś jestem przekonany, że gdybym się nie rozwinął w pewnym momencie najzwyczajniej przestałbym być skuteczny.

 

 

Tomek Wasilewski