You're currently on:

Relacje

  • 12-godzinna zasiadka

    Mamy już lipiec, czyli połowa sezonu minęła. Ale to znaczy, że druga jeszcze przed namiJ

    Moje zasiadki są niestety krótkie. Z powodu braku czasu, są to wypady maksymalnie na dwie doby, czyli weekend. Tym razem nie miałem całych dwóch dni, a jedynie noc z soboty na niedzielę (05-06 lipiec 2014). Postawiłem na Nowaki. Znam tą wodę, ponieważ mieszkam niedaleko. Zapowiedź pogody była jak najbardziej optymistyczna. Wieczorem miało nastąpić załamanie z deszczem i burzami. A to idealne warunki do wzmożonego żerowania karpi na tym łowisku. Więc mimo, iż miała to być tylko jedna noc, liczyłem na wiele.

    Dlatego też przyłożyłem się do skomponowania odpowiedniej zanęty. Takiej, która w miarę szybko zwabi  karpie, a następnie przytrzyma w nęconym miejscu. Do wiadra powędrował Hook Pellet 12mm TB, Ultra Fish Pellet 10mm TB, zmielone młynkiem ziarna konopii, pokruszone kulki ( wymieszane trzy smaki, które miałem zamiar założyć na włos), oraz zanęta Stick&Method Mix Extreme Bird Food TB. Wszystko to zalałem sporą ilością oleju rybnego oraz melasy karpiowej. Chciałem, aby woda rozniosła drobinki zanęty i pokruszonych kulek, obtoczonych zapachem oleju rybnego i melasy. Przez co wygłodniałe karpie łatwiej trafią w miejsce z większymi kąskami, a przy odrobinie szczęścia, na kulkę z niespodzianką, czyli haczykiem.

     

    Tak jak napisałem wcześniej, nie oszczędzałem na jakości zanęty, ale również na ilości. Na każdy zestaw, przy pierwszym nęceniu, wsypałem ok. 2kg przygotowanej mieszanki, oraz po 5 garści całych kulek. Kulki też nie były wybrane przypadkowo. Nowaki to woda o dość dużej presji wędkarskiej. Tym bardziej, że przez trzy poprzednie tygodnie z rzędu odbywały się tam zawody. Na tym łowisku większość wędkarzy stawia na tak zwane „pewniaki”. Ja postanowiłem użyć kulek dobrej jakości, ale całkowicie nowych smakowo i zapachowo. Były to kulki z serii Superfeed Tandem Baits. Owocowa Bestia, Krewetka-Czarny Pieprz oraz Kałamarnica Pomarańcza. Zestawy wywiozłem ok. 19. Niestety burze przechodziły bokiem, a na wodzie nie widać było żadnych oznak żerujących ryb. Na pierwsze branie czekałem do 22.00. Swinger lekko opadł, sygnalizator zagrał, podbiegłem do kija, ale niestety nie poczułem prawie żadnego oporu. Była to tylko dość spora płoć. Mimo że na tym zestawie miałem dwie tonące kulki Kałamarnica Pomarańcza 18mm, rybka ładnie zapięła się w dolna wargę. Przynajmniej wiedziałem że haczyki mam ostre i przypony prawidłowo zawiązane;)

     

    Zestaw znowu wywiozłem w to samo miejsce, zmieniając tylko kulki na włosie na świeże i donęcając. Tym razem samymi kulkami. Na wodzie panowała cisza. Ok. 23.00 położyłem się w namiocie, z nadzieję, że jednak nie będzie to długi sen.
    Nie myliłem się… Ok. 24.00 centralka dała znać, że mam branie… Szybko zerwałem się z łóżka, ale swinger znowu tylko lekko opadał na tym samym zestawie co wcześniej. Uniosłem kij i tym razem wkurzyłem się jeszcze bardziej, bo wyglądało na to, że płotka wciągnęła mój zestaw w zaczep, lecz nagle „zaczep” ruszył w prawo… bardzo powoli, jednak stawiając poważny opór. W tym momencie uświadomiłem sobie, że jest to ryba… naprawdę duża ryba. Sam hol był bardzo spokojny, ale nie jestem w stanie powiedzieć jak długo trwał, ponieważ potężne uderzenie adrenaliny zabiło moje poczucie czasu. Podebranie olbrzyma w pojedynkę nie było łatwe, ale po wejściu do wody jakoś się udało. Ponieważ łowiłem w pojedynkę, karp powędrował do worka, aby rano dokładnie go zważyć i zrobić kilka fotek. Tej nocy nie mogłem już zasnąć. Co chwilę sprawdzałem, czy worek z karpiem jest nadal na miejscu.

    22kg kałamarnica-pomarańcza 22kg - Superfeed Kałamarnica-Pomarańcza

    Ok. 5.00 na ten sam zestaw złowiłem jeszcze jednego „wigilijnego” karpika. Powoli zacząłem składać namiot i resztę klamotów. Kilka stanowisk dalej siedział kolego Robert. Razem przystąpiliśmy do ważenia karpia. Po wytarowaniu wagi (Reuben Heaton) wskazówka zatrzymała się równo na 22kg!!! Mój nowy PB!!! Zrobiliśmy jeszcze kilka fotek i ryba w pełni formy wróciła do wody.

    Moja taktyka sprawdziła się, a kulki nie zawiodły…. Wręcz przeciwnie!!!

    Pozdrawiam. Jarek.

Produkty 51 do 51 z 51

na stronę
Strona:
  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. 6