You're currently on:

Relacje

  • MAJÓWKA NA PLUS !!!

    Na majową zasiadkę wybrałem się nad dobrze znaną mi wodę w jedno z moich ulubionych miejsc. Po dotarciu nad wodę,rozbiciu obozu przyszedł czas na wytypowanie miejscówek. Czytaj dalej

  • AMUROWA MAJÓWKA

    Zasiadkę rozpoczynam 1 maja, już z samego rana rozkładam się nad jedną z moich ulubionych wód, pełną podwodnych zaczepów takich jak zwalone drzewa, krzaki i kołki. Lubię łówić na tej wodzie na "słodko" więc zestawy uzbrajam w pojedyncze kulki Pop Up 16 mm Ananasowy Sok i jak się później okazało był to strzał w dziesiątkę!
    Czytaj dalej

  • AMUROWE SZALEŃSTWO

    Od początku roku odbyłem już kilka zasiadek , ale tak naprawdę zasiadka która miała miejsce ostatnio, była z tych które lubię najbardziej. Przede wszystkim pięć dni łowienia , fajna woda  i zapowiadająca się przyjemna wiosenna pogoda , rozbudzały dodatkowo moje nadzieje na udana zasiadkę. Po przyjeździe na stanowisko utwierdziłem się  w przekonaniu, że będzie dobrze.
    po rozpakowaniu sprzętu od razu zabrałem się za sondowanie obszarów w których teoretycznie zamierzałem łowić.
    Czytaj dalej

  • SZYBKA AKCJA NA KOMERCJI                                                                                                                                

    Jak sami wiecie nasza pasja potocznie nazywając karpiowaniem to nie tylko łowienie ryb, poświęcenie i czas który spędzamy nad wodą to tylko mała cząstka tego ile wkładamy wysiłku. Zarwane noce to nie jest największy problem, mróz, śnieg, wiatr i padający deszcz to dla nas prawdziwych karpirzy  codzienność.
    Czytaj dalej

  • JEDENAŚCIE RYB NA JEDNEJ ZASIADCE !! ALAN W AKCJI.

    Krótka, nie zapowiadająca się nadzwyczajnie 24 godzinna zasiadka okazała się być bardzo owocna... udało mi się złowić 11 ryb w tym 3 ryby 15+ !
    Wybierając się na tak krótką zasiadkę, najwięcej uwagi musimy poświecić na wybór
    odpowiedniej części zbiornika, gdyż przy tak małej ilości czasu powinniśmy się skupić tylko i wyłącznie na próbach przechytrzenia ryb a nie na próbowaniu ściągnięcia ich z innej części wody.
    Czytaj dalej

  • JAK NA TA PORĘ ROKU  TO NAPRAWDĘ SZALONA NOC!

    Brak czasu i obowiązki w pracy ograniczają mi wyjazdy na dłuższe zasiadki. Szybkie nocki to jedyne rozwiązanie, abym mógł chwilę spędzić nad wodą, niestety pracując po dziesięć godzin jest to prawie nie możliwe.
    Wracając do domu z pracy marzyłem o jednym, aby wziąć długą gorącą kąpieli . Po wejściu do
    Czytaj dalej

  • MROŹNA WYPRAWA NA „KLUBOVKU”

    Pod koniec października miałem okazję odwiedzić wraz z moim kolegą wodę , na której planowaliśmy zasiadkę od kilku lat . Niestety wodą ta oblegana jest przez wielu karpiarzy , stąd Czytaj dalej

  • Wygonin po raz pierwszy

    W piątek z samego rana wyruszyliśmy razem z Moniką w podróż na spotkanie z kolejną przygodą, która miała się odbyć na nowym dla nas gruncie. Był to malowniczy i legendarny Wygonin. Dużo czytałem w naszej karpiowej prasie na temat tej wody, sporo podpowiedzi płynęło od moich zaprzyjaźnionych kolegów, którzy mieli już okazję zasiadać nad tym Czytaj dalej

  • Majówka Fijołków

    Razem z synem Szymonem wybraliśmy się nad dziką zaporówkę położoną niedaleko od naszego miejsca zamieszkania. Zasiadkę planowaliśmy już od dłuższego czasu. Nad wodę wyruszyliśmy już 28 kwietnia w piątek. Rozpakowujemy się i bierzemy się do roboty. Mieliśmy w planie przetestować nowe kulki Tandem Baits X-Berry i to na nie postawiliśmy na tej zasiadce. Okazało się że był to strzał w dziesiątkę, ale o tym za chwilę. Gdy przyjechaliśmy nad wodę, byliśmy tylko my, a po rozłożeniu klamotów dojechał Przemek, który uczył mnie i Szymona karpiowania i tak już 10 lat jeździmy razem na zasiadki. Nad wodę zjechały się jeszcze cztery ekipy karpiarzy z okolic. Zestawy uzbrojone w kulki X-Berry: na jednej dwie kulki pływające, na drugiej tonąca plus pływak - u Szymona na zestawach to samo. Wywozimy zestawy w korzenie pod drugim brzegiem, na zestaw sypiemy około 2 kg kukurydzy, garść kulek pokruszonych i 15 sztuk całych kulek o tym samym smaku co na włosie. Pierwsza nocka była strasznie zimna, zamki w namiotach pozamarzały i nikt nie miał brania. Dopiero koło południa dnia następnego u kolegi obok zameldował się 13kg karp.

    Przeczuwaliśmy, że zacznie się coś dziać. Drugiego dnia zasiadki mam branie i po pięknej walce i holu z pontonu, na macie ląduje piękny karp o wadze 22,300kg!!! Mamy rekord zbiornika!!! Przynajmniej nikt nigdy nie słyszał o większej rybie złapanej w tej wodzie:)

    Podekscytowani kładziemy się spać. Z rana budzi nas budzik w postaci sygnalizatora Szymona. Szymon bez problemu sobie radzi i po 15 minutowym holu karp ląduje w podbieraku. Waga wskazuje 10,500 kg. Robimy kilka zdjęć, wypuszczamy rybę i wywozimy zestaw Szymona. Nie mija 30 minut i na Szymona prawym kiju znowu gra sygnalizator przerywając nam śniadanie. Szymon podbiega do kija i krzyczy, że jest większy...: "Tato szykuj ponton!". Wskakujemy w ponton i po ciężkiej walce w korzeniach w podbieraku ląduję piękna piętnastka!

    received_1232018770243087

     

     

     

     

     

     

     

     

    Kończymy kolację i mamy już w sumie 3 piękne ryby, gdzie u naszych sąsiadów cisza. Kolejny dzień i około godziny 11:00 branie na moim kiju i jest... kolejna ryba i to jaka! Waga pokazuję 17,400kg. To już nasza czwarta ryba tej zasiadki a przed nami jeszcze tyle dni.

    Karp wraca do wody, my donęcamy po raz kolejny łowisko kukurydzą oraz kulkami X-Berry. Do wieczora nie mamy już brania. Kolejnego dnia około południa odwiedza nas moja żona, robimy grilla, szykujemy obiad i... na mojej wędce jest branie!!! Zacinam i w podbieraku ląduję 10 kilogramowy karp. Niesamowite.. pogoda jest zmienna, w dzień pada po chwili wychodzi słońce, aby na wieczór przyszedł przymrozek... a my mamy regularne brania choć sygnalizatory pozostałych ekip milczą.

     

    Kolejny poranek i nadszedł najpiękniejszy moment tej zasiadki. Zaczęło się od tego że mam branie i po spokojnym holu wyciągam pięknego karpia o wadzę 18,300kg... w trakcie ważenia nagle na kiju Szymona jest odjazd. Szymon holuję rybę a ja wkładam swojego karpia do worka i pomagam synowi przy jego rybie. Po długiej walce mamy wreszcie karpia w podbieraku, a jego waga to 18,200kg! Dwa piękne i duże karpie... Ojciec i Syn. Czekamy na kolegę, który nie wierzył w to co dzieje się u nas na stanowisku i musiał zobaczyć to na własne oczy :) Kiedy do nas dotarł, my kończymy wywozić zestaw modelem i nagle na drugim kiju Szymona znów branie...po szybkim ale wyczerpującym holu mamy w podbieraku szesnastkę!!! Robimy zdjęcia i wraz z synem cieszymy się tą chwilą:)

    Po sesji wypuszczamy karpie i sami nie wierzymy co się dzieję... tym bardziej że jest to woda PZW :) Przewozimy wszystkie zestawy i nęcimy łowisko dywanowo kukurydzą i kulkami a na włos niezmiennie kombinacje X-Berry. Skoro to się sprawdza to uznajemy zasadę, że nie ma co kombinować. Przez dwa kolejne dni łapiemy kilka karpi w przedziale od 8 do 10,5kg. W przedostatni dzień zasiadki nasze łowisko oraz maty, odwiedziły karpie o wadze 14,300kg i 15,500kg. Zbliża się ostatni dzień zasiadki, a jest tak pięknie, że nie mamy najmniejszej ochoty wracać do domu. Ostatnia noc i ranek... doławiamy z Szymonem jeszcze dwa karpie – mój 9,300kg i Szymona 9,900kg.

    Podsumowując naszą zasiadkę: Pogoda na zasiadce była bardzo zmienna, deszcze, wiatry, nocne przymrozki oraz słoneczne dni, a karpie po prostu brały:) Ja złapałem 10 karpi o łącznej wadze 135,6kg i Szymon 9 karpi o łącznej wadzę 107,5kg. Jesteśmy mega zadowoleni i mówimy do następnego ! C&R

    Marek Fijołek i Szymon Fijołek

  • Podsumowanie sezonu 2015 z Tandem Baits

    Po 2014 roku, moim pierwszym sezonie karpiowym pełnym nauki, eksperymentów , testów, niekończących się rozmów z nowopoznanymi kolegami karpiarzami, przyszedł nowy 2015 rok. Mój drugi sezon karpiowy. Przetestowałem różne zapachy, wielkości, kombinacje zestawów kulek, dipów, pudrów, pelletów. Po wielu próbach i testach skuteczności polecanych przez kolegów przynęt, postawiłem na jednego producenta najskuteczniejszych według mnie kulek proteinowych. Była to firma Tandem Baits.

    Zdecydowałem, że będę łowił cały sezon na te właśnie kulki, które na naszym łowisku okazały się naprawdę skuteczne. Od początku stosuję zestaw CF Perfection Hookers 18 mm podwieszony CF Perfection Pop Up 16 lub 18 mm, czyli klasycznego bałwanka o zapachu Japońskiej Kałamarnicy, wspomaganego Powder Dipem o tym samym zapachu. W lecie dołożyłem do moich zestawów nowe kulki z serii SperFeed Fluo Pop Up Kałamarnica&Pomarańcza, oczywiście Tandem Baits. Do nęcenia używam kul Carp Food Boilies o zapachu Japońskiej Kałamarnicy, pelletu Aller Aqua oraz gotowanej kukurydzy. Stosuję nęcenie punktowe przy zestawie wywożonym łódką zanętową.  Kulki są bardzo skuteczne w każdych warunkach niezależnie od pory roku.

    P1040740

     

     

     

     

     

     

     

     

    Zawsze miałem dużo brań zarówno w dzień jak i w nocy. Od początku maja do końca października między 10 a 25 brań w ciagu 1 doby. Rok 2015 był dla mnie sezonem nowych rekordów. Złowiłem łącznie ponad 2300 kg ryb w tym 166 amurów – moje nowe PB: 15,2 kg. 59 karpi – moje nowe PB: 21 kg, 15 sumów – moje nowe PB: 34 kg i 1 tołpygę – 27,5 kg. Wszystkie te ryby zostały złowione na kulki Tandem Baits, tylko na jednym łowisku w ciągu 6 miesięcy. Wszystkie zasiadki miały charakter weekendowy. W przyszłym sezonie nie mam zamiaru nic zmieniać i na pewno pozostanę przy moich najlepszych, sprawdzonych kulkach Carp Food Perfection Hookers o zapachu Japońskiej Kałamarnicy. Wielu moich kolegów widząc moje wyniki nad wodą, przekonało się do skuteczności przynęt Tandem Baits.

    Pozdrawiam.

    Jarek Poręba.

Produkty 1 do 10 z 23

na stronę
Strona:
  1. 1
  2. 2
  3. 3