You're currently on:

.

  • 725 x 408 całe szerokość

    Stare przysłowie „powiada” - jak sobie pościelisz tak się wyśpisz.
    Czytaj dalej

  • 1 — kopia

    W tym krótkim tekście chcielibyśmy przekazać Wam trochę pomocnych informacji jak wybrać Czytaj dalej

  • ODKRYWAMY TAJEMNICE PRODUKCJI !

    Wiele firmy nie za bardzo chce się dzielić wiedza jak i gdzie produkują sprzęt. Jakiś czas temu nakręciliśmy filmy pokazujący proces produkcji przynęty. Ostatnio podczas naszej wizyty w fabryce namiotów i łózek wpadaliśmy na pomysł, by przybliżyć Wam produkcję namiotów.

    Fabryka znajduje się w Chinach, nie jest tajemnicą, że właśnie tam produkuje się 80-85 % Czytaj dalej

  • Jak nęcę i jakich używam przyponów

    Po przyjechaniu nad wodę i wybraniu miejscówek najważniejszym krokiem jest właściwie je zanęcić. Co znaczy właściwie??

    Czytaj dalej

  • Super Feed X Core przynęty na ostrożne karpie.

    KLIMAT JEST !

    Ale czy chciałbyś tak siedzieć tydzień, bez brania ?

    Jeśli chcesz skutecznie łowić karpie.

    Przeczytaj poniższy artykuł !

    Czytaj dalej

  • Wygonin po raz pierwszy

    W piątek z samego rana wyruszyliśmy razem z Moniką w podróż na spotkanie z kolejną przygodą, która miała się odbyć na nowym dla nas gruncie. Był to malowniczy i legendarny Wygonin. Dużo czytałem w naszej karpiowej prasie na temat tej wody, sporo podpowiedzi płynęło od moich zaprzyjaźnionych kolegów, którzy mieli już okazję zasiadać nad tym Czytaj dalej

  • Majówka Fijołków

    Razem z synem Szymonem wybraliśmy się nad dziką zaporówkę położoną niedaleko od naszego miejsca zamieszkania. Zasiadkę planowaliśmy już od dłuższego czasu. Nad wodę wyruszyliśmy już 28 kwietnia w piątek. Rozpakowujemy się i bierzemy się do roboty. Mieliśmy w planie przetestować nowe kulki Tandem Baits X-Berry i to na nie postawiliśmy na tej zasiadce. Okazało się że był to strzał w dziesiątkę, ale o tym za chwilę. Gdy przyjechaliśmy nad wodę, byliśmy tylko my, a po rozłożeniu klamotów dojechał Przemek, który uczył mnie i Szymona karpiowania i tak już 10 lat jeździmy razem na zasiadki. Nad wodę zjechały się jeszcze cztery ekipy karpiarzy z okolic. Zestawy uzbrojone w kulki X-Berry: na jednej dwie kulki pływające, na drugiej tonąca plus pływak - u Szymona na zestawach to samo. Wywozimy zestawy w korzenie pod drugim brzegiem, na zestaw sypiemy około 2 kg kukurydzy, garść kulek pokruszonych i 15 sztuk całych kulek o tym samym smaku co na włosie. Pierwsza nocka była strasznie zimna, zamki w namiotach pozamarzały i nikt nie miał brania. Dopiero koło południa dnia następnego u kolegi obok zameldował się 13kg karp.

    Przeczuwaliśmy, że zacznie się coś dziać. Drugiego dnia zasiadki mam branie i po pięknej walce i holu z pontonu, na macie ląduje piękny karp o wadze 22,300kg!!! Mamy rekord zbiornika!!! Przynajmniej nikt nigdy nie słyszał o większej rybie złapanej w tej wodzie:)

    Podekscytowani kładziemy się spać. Z rana budzi nas budzik w postaci sygnalizatora Szymona. Szymon bez problemu sobie radzi i po 15 minutowym holu karp ląduje w podbieraku. Waga wskazuje 10,500 kg. Robimy kilka zdjęć, wypuszczamy rybę i wywozimy zestaw Szymona. Nie mija 30 minut i na Szymona prawym kiju znowu gra sygnalizator przerywając nam śniadanie. Szymon podbiega do kija i krzyczy, że jest większy...: "Tato szykuj ponton!". Wskakujemy w ponton i po ciężkiej walce w korzeniach w podbieraku ląduję piękna piętnastka!

    received_1232018770243087

     

     

     

     

     

     

     

     

    Kończymy kolację i mamy już w sumie 3 piękne ryby, gdzie u naszych sąsiadów cisza. Kolejny dzień i około godziny 11:00 branie na moim kiju i jest... kolejna ryba i to jaka! Waga pokazuję 17,400kg. To już nasza czwarta ryba tej zasiadki a przed nami jeszcze tyle dni.

    Karp wraca do wody, my donęcamy po raz kolejny łowisko kukurydzą oraz kulkami X-Berry. Do wieczora nie mamy już brania. Kolejnego dnia około południa odwiedza nas moja żona, robimy grilla, szykujemy obiad i... na mojej wędce jest branie!!! Zacinam i w podbieraku ląduję 10 kilogramowy karp. Niesamowite.. pogoda jest zmienna, w dzień pada po chwili wychodzi słońce, aby na wieczór przyszedł przymrozek... a my mamy regularne brania choć sygnalizatory pozostałych ekip milczą.

     

    Kolejny poranek i nadszedł najpiękniejszy moment tej zasiadki. Zaczęło się od tego że mam branie i po spokojnym holu wyciągam pięknego karpia o wadzę 18,300kg... w trakcie ważenia nagle na kiju Szymona jest odjazd. Szymon holuję rybę a ja wkładam swojego karpia do worka i pomagam synowi przy jego rybie. Po długiej walce mamy wreszcie karpia w podbieraku, a jego waga to 18,200kg! Dwa piękne i duże karpie... Ojciec i Syn. Czekamy na kolegę, który nie wierzył w to co dzieje się u nas na stanowisku i musiał zobaczyć to na własne oczy :) Kiedy do nas dotarł, my kończymy wywozić zestaw modelem i nagle na drugim kiju Szymona znów branie...po szybkim ale wyczerpującym holu mamy w podbieraku szesnastkę!!! Robimy zdjęcia i wraz z synem cieszymy się tą chwilą:)

    Po sesji wypuszczamy karpie i sami nie wierzymy co się dzieję... tym bardziej że jest to woda PZW :) Przewozimy wszystkie zestawy i nęcimy łowisko dywanowo kukurydzą i kulkami a na włos niezmiennie kombinacje X-Berry. Skoro to się sprawdza to uznajemy zasadę, że nie ma co kombinować. Przez dwa kolejne dni łapiemy kilka karpi w przedziale od 8 do 10,5kg. W przedostatni dzień zasiadki nasze łowisko oraz maty, odwiedziły karpie o wadze 14,300kg i 15,500kg. Zbliża się ostatni dzień zasiadki, a jest tak pięknie, że nie mamy najmniejszej ochoty wracać do domu. Ostatnia noc i ranek... doławiamy z Szymonem jeszcze dwa karpie – mój 9,300kg i Szymona 9,900kg.

    Podsumowując naszą zasiadkę: Pogoda na zasiadce była bardzo zmienna, deszcze, wiatry, nocne przymrozki oraz słoneczne dni, a karpie po prostu brały:) Ja złapałem 10 karpi o łącznej wadze 135,6kg i Szymon 9 karpi o łącznej wadzę 107,5kg. Jesteśmy mega zadowoleni i mówimy do następnego ! C&R

    Marek Fijołek i Szymon Fijołek

  • Tomek Wasilewski, karpie z zielska.

    Postaram się w tym artykule pokazać Wam, jak skutecznie łowić w zielsku i nie mam tu na myśli łowisk z kilkoma kępami moczarki czy wywłócznika, ale łowiska których prawie cała powierzchnię pokrywają rośliny.

    Ryba z trudnego miejsca.
    20+

    1.Jest co najmniej kilka powodów dla których warto spróbować  tam swoich sił. Po pierwsze takie
    łowiska często kryją prawdziwe perełki gdyż są trudne do przełowienia.  Słabo odnajdują się tam kłusownicy i mięsiarze. Poza tym konkurencja w postaci innych karpiarzy też będzie mniejsza niż w zbiornikach gdzie łowienie wymaga mniej pracy, gdzie można odnaleźć się z rzutu, albo wywieźć zestaw łódeczką i bezstresowo napić piwa :).

    Po drugie lubię takie łowienie, pływanie w nocy we mgle po każdą rybę i „wydzieranie” jej z kolejnej kępy zielska. Najlepiej w pojedynkę, ja ponton podbierak z krótką rączką i ciągnąca mnie od kępy do kępy „lokomotywa”. Trochę się rozmarzyłem, ale już schodzę na ziemię.  Jeżeli łowię w miękkim zielsku typu moczarka czy wywłócznik staram się odnaleźć naturalne korytarze ewentualnie placki dna które jest pozbawione roślin. Osobiście wolę miękkie dno, ale jeżeli będziecie się z tym lepiej czuli możecie poszukać  twardych piaskowo żwirowych miejsc. Zasada którą się kieruję jest taka „im większa konkurencja i bardziej pokłute ryby tym bardziej w zielsku łowię i omijam czyste blaty”. W dziewiczych wodach o które w dzisiejszych czasach jest coraz trudniej, można pokusić się o łowienie na skraju zielska, albo na blatach zupełnie go pozbawionych. Podstawowym narzędziem bez którego nie wyobrażam sobie łowienia w takich warunkach jest ponton.

    4.

     

    Po pierwsze nie znajdziecie bez niego miejsca na położenie zestawów po drugie nawet gdyby, to trafienie tam z rzutu topornym zestawem z grubą strzałówką graniczy z cudem. Jeżeli chodzi o łowienie w grążelach, często stawiam zestaw w największej gęstwinie dbając tylko o to by nie zaczepił się o korzenie.  Omijam duże oczka o średnicy paru metrów kwadratowych, gdyż prawdopodobnie  przed moim zestawem leżało tam wiele innych.  Nie chcę tu dorabiać ideologii o wielkiej mądrości karpi, ale w takich miejscach często znikała mi zanęta,  a zestawy leżały nietknięte.

    DCIM100GOPRO

    Czy nietknięte, czy tylko delikatnie „podniesione” i wyplute tego nie wiem, ale fakt jest taki, że często miałem wyczyszczone dno, a brań nie miałem.  Zatem poza dziewiczymi wodami, na których nie mam konkurencji, unikam raczej typowych miejscówek w których łowią wszyscy. Żeby nie generować  opowieści dziwnej treści o wielkich pourywanych rybach trzeba się odpowiednio do tego przygotować.  Jak wcześniej wspominałem ponton ewentualnie łódka to podstawa.  Sprzęt zawsze dostosowuję do warunków panujących w łowisku, a nie wielkości ryb jakie chcę łowić. Moimi ulubionymi  wędkami są Invadery 12’ 2,75lb które na pierwszy rzut oka mogą się wydawać delikatne, ale pokonały wiele wartościowych karpi. Poza tym hol „pałą” na krótkiej lince może się skończyć wyrwaniem haka albo zerwaniem zestawu.

    Jeżeli chodzi o linkę główną to z reguły używam plecionki o wytrzymałości 40lb. Kiedy po powierzchni zbiornika pływają kępy zielsk mogą one zaczepić pływającą plecionkę i zaciągnąć zestaw w rośliny.

    6.

    W takim przypadku lepiej  sprawdzi się nierozciągliwa gruba żyłka mono.  Od kilku lat z dobrym skutkiem stosuję Balistic  0,40mm. Bez względu na to czy używam plecionkę, czy żyłkę stosuję długi  25m odcinek przyponu strzałowego, a w zasadzie asekuracyjnego z grubej żyłki mono o średnicy 0,60mm.

    11.

    Po braniu ryba odjeżdża kawałek i parkuje w zielsku. Płynę po nią na luźnej żyłce, nie popieram darcia na siłę , ani podciągania się pontonem do ryby.  Płynę sobie po karpia, spokojnie likwidując luz. O wiele łatwiej jest kiedy mam ponton z silnikiem, natomiast na mniejszych odległościach na „wiosełkach” też można ogarnąć. Tak naprawdę ryba jest zacięta, ciężarek ewentualnie kamień dawno spadł,  więc nie widzę potrzeby szarpania się z karpiem, który spokojnie czeka na mnie w zielsku. Im więcej spokoju wykażecie tym mniej zaczepów złapie po drodze walcząca ryba. W kwestii przynęt i zanęt powiem tak, ilu łowców tyle skutecznych kombinacji.

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA

    Moimi ulubionymi letnimi smakami jest Kałamarnica &Pomarańcza i  Szalony Homar, a także nowość na ten rok X-Berry na którą udało mi się złowić rybę +25kg. W związku z wysoką temperaturą wody i tym, że chcę przebić się przez wiele różnych występujących w niej o tej porze zapachów wybieram kulki o wyraźnych mocnych aromatach.

    7..Od wielu lat używam Superfeedów i jak już znajdę czas, żeby pojechać na ryby to z reguły coś łowię. Wolę mniejsze średnice kulek gdyż są one dla karpi bardziej naturalne. Cześć zanęty sypię punktowo na zestaw, a resztę rozsypuję na większej powierzchni nawet po zielsku, żeby karpie szybciej ją odnalazły. Jest lato, woda ma wysoką temperaturę i rozchodzi się w niej wiele sygnałów zapachowych, związanych nie tylko z pokarmem. Pamiętajcie o tym, że musicie się przez nie przebić i dopalcie swoje przynęty jakimś dipem SuperFeed.

    15+

     

    Tomek Wasilewski

  • Tandem Baits Team - Dołącz do Nas

    Czy przed każdą zbliżającą się zasiadką ciężko Ci zasnąć, a po powrocie do domu myślisz już tylko o kolejnej wyprawie? Czy o karpiach, holach pełnych emocji i przygodach nad wodą,potrafisz opowiadać godzinami? Czy o kulkach, dipach i przyponach wiesz wszytko?

    Jeśli Twoja odpowiedź na te pytania brzmi: "TAK", to właśnie na Ciebie czekamy. Zrób kolejny krok, dołącz do Teamu Tandem Baits i dziel się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi.

    Tandem Baits Team Tandem Baits Team

    Wyślij nam swoje zgłoszenie na adres: galeria@tandembaits.com

    Napisz kilka słów o sobie i oczywiście dołącz fotki ze swoimi zdobyczami. Chętnie też przeczytamy Twoje artykuły i obejrzymy filmy na tematy związane z karpiowaniem .

    Nie zapomnij też napisać w kilku zdaniach dlaczego to właśnie Ty powinieneś dołączyć do Tandem Baits Team.

    Skontaktujemy się z wybranymi osobami.

  • Finał konkursu "Karpiowe łowy z Tandem Baits 2016"

    Jest już końcówka stycznia 2017 i kolejny sezon zbliża się wielkimi krokami. Nadszedł więc czas na podsumowanie minionego sezonu 2016, a konkretnie konkursu "Karpiowe łowy z Tandem Baits". Przesłaliście do nas dużo zgłoszeń ze swoimi okazami złowionymi na przynęty Tandem Baits. Dla nas to doskonały dowód na to, że ciągła praca nad udoskonalaniem naszych przynęt ma sens i daje radość nam, ale przede wszystkim Wam. W sumie rozdaliśmy nagrody o łącznej wartości 8 000 zł. W dzisiejszym finale podsumowującym rok 2016, rozdamy kolejne bony na sprzęt i przynęty o wartości 3 000 zł! A oto lista łowców pięciu największych okazów zgłoszonych w roku 2016:

    I miejsce Karp Roku - Piotr Hamerski-Lengas - karp 25,700 kg - bon o wartości 1 000 zł

    Piotr Hamerski-Lengas, 25,7kg, CF Boosted Hookers Homar&Rak Piotr Hamerski-Lengas, 25,7kg, CF Boosted Hookers Homar&Rak

    II miejsce - Przemysław Cieślar - karp 25,400 kg - bon o wartości 800 zł

    Przemysław Cieślar, 25,4kg, CF Czarny Halibut Przemysław Cieślar, 25,4kg, CF Czarny Halibut

    III miejsce - Mateusz Grębowiec - karp 25,000 kg - bon o wartości 600 zł

    Mateusz Grębowiec, 25 kg, CF Doskonała Truskawka Mateusz Grębowiec, 25 kg, CF Doskonała Truskawka

    IV miejsce - Jakub Saduś - karp 24,650 kg - bon o wartości 400 zł

    Jakub Saduś, 24,65kg, Kulki własnej produkcji zalane SF Speed Booster Szalony Homar Jakub Saduś, 24,65kg, Kulki własnej produkcji zalane SF Speed Booster Szalony Homar

    V miejsce - Witold Halek - karp 24,000 kg - bon o wartości 200 zł

    Witold Halek, 24kg, CF Boosted Hookers Japońska Kałamarnica Witold Halek, 24kg, CF Boosted Hookers Japońska Kałamarnica

    Wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie bardzo dziękujemy, a laureatom gratulujemy :)
    Z osobami wymienionymi wyżej skontaktujemy się w wiadomości email.

Produkty 1 do 10 z 122

na stronę
Strona:
  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. ...
  7. 13