You're currently on:

.

  • Wygonin po raz pierwszy

    W piątek z samego rana wyruszyliśmy razem z Moniką w podróż na spotkanie z kolejną przygodą, która miała się odbyć na nowym dla nas gruncie. Był to malowniczy i legendarny Wygonin. Dużo czytałem w naszej karpiowej prasie na temat tej wody, sporo podpowiedzi płynęło od moich zaprzyjaźnionych kolegów, którzy mieli już okazję zasiadać nad tym przepięknym zbiornikiem. Jak zwykle życie zweryfikowało wszystko po swojemu:) Miejsca jakie udało nam się wytypować ze stanowiska 23, znajdującego się w zatoce, były wręcz książkowe: wyrwy między zalegającym zielskiem z twardym dnem na głębokości około 4m, wydawały się być idealne, ale.....

     

     

     

     

     

     

     

     

    No właśnie. Często spotyka nas jakieś ale, a pierwsze moje zdziwienie było takie, że zestawy na które najczęściej łowione są ryby na Wygoninie, nie wzbudzały żadnego zainteresowania, a ryby w okolicach naszych markerów nie pojawiały się wcale. Jednak cały dzień obserwacji pozwolił nam wytypować (jak się później okażę bardzo dobrą) kolejną miejscówkę. Około dwa, trzy razy na godzinę, w okolicach zalanego ogrodzenia obok plaży w bliskim sąsiedztwie przystani, pokazywały się karpie. Moja ciekawość była silniejsza i wskoczyliśmy na łódkę, aby zobaczyć co takiego jest w tym miejscu pod wodą, że ryby regularnie się tam pokazują. Po chwili pływania z echo i stukadełkiem, zrozumieliśmy na czym polega różnica pomiędzy naszymi dotychczasowymi miejscówkami, a nowym spotem - mianowicie w miejscu gdzie regularnie spławiały się karpie, była gruba warstwa namułku, a na nim sterta zalegającego zielska.

     

     

     

     

     

     

     

     

    Na nowo znalezioną miejscówkę postanowiliśmy zmienić totalnie taktykę łowienia. Do takiego typu łowiska gdzie jest sporo mułu z zalegającą roślinnością, mój pierwszy wybór to chod rig. Skoro w miejscu gdzie zaplanowałem przenieść jeden kij na noc jest dużo gnijącego zielska, ciężarek oblepiłem pastą Super Feed Fluo Hookbait Paste Owocowa Bestia. Co prawda pasta przeznaczona jest głównie do oblepiania przynęt hakowych, ale w tych warunkach zrobiła różnicę. Na haczyk od choda, w tym przypadku model Chod z serii Stealth od TB, zakładam mikro pva wypełnione PVA Stick Mix Coco Vanilla i wyruszam już po ciemku położyć zestaw na nowej miejscówce. Pierwsze branie nastąpiło po 5h od wywózki, a na macie wylądował 9kg lustrzeń... nadzieja zaczęła powracać. Zapomniałem napisać, że zapach na który skusiłą się ryba, to ostatnio często wybierany przez nas Ananasowy Sok z serii Carp Food, jak na choda przystało, pojedynczy Pop Up 16mm.

    21886514_1446522912081302_485750468_o 21908022_1446526145414312_859670452_o

     

     

     

     

     

     

     

    Na kolejne branie przyszło mi czekać zaledwie 1,5h, ale tym razem hol w podwodnej Jungli był jakiś taki bardziej majestatyczny, a po wyplątaniu ostatniej kępy trawy poczułem, że to już większy osobnik i wcale nie zamierza wyjść do powierzchni tak łatwo. Idealną amortyzację przy holu dawał mi odcinek mocnego fluocarbonu, na który bezpośrednio zamontowałem chod-a. Dopiero po dopłynięciu do brzegu spojrzałem podbieraka i już wiedziałem, że moje marzenie o złowieniu staruszka z Wygoninia, właśnie się spełniło!!! Ryba pomarszczona z wielkim pyskiem i pięknym ułuszczeniem, w mega ciemnym odcieniu... mi nic więcej na tamten moment nie było już potrzeba. Co prawda waga nie była oszałamiająca, bo po odjęciu maty wynik to 16.200 kg, ale jej wygląd rekompensował to w 100%. Przez następną dobę mogłem już tylko delektować się urokami wody i lasu wokół naszego stanowiska. Z tego samego miejsca w ciągu dnia kiedy zawitało słońce, zameldował się jeszcze jeden piękny 15kg pełnołuski osobnik. Nadaliśmy mu roboczą ksywkę: 360:)... Ryba nim wylądowała w podbieraku, zrobiła około dwudziestu kółek wkoło naszej łódki. Na Żwirowniach miałem do czynienia z silnymi rybami, ale te z Wygonina biją je wszystkie na głowę.

    Ostatniego dnia, tuż przed odjazdem, złowiliśmy jeszcze pełnołuskiego karpia o wadze pod 10kg. Podsumowując, pierwsze co wyróżniało ten wyjazd od innych to sposób nęcenia. Na zestaw, na którym złowiliśmy wszystkie ryby sypałem niewielką ilość samych kulek z serii SuperFeed Coco Vanilla i po każdej rybie powtarzałem schemat. Nie używałem żadnych ziaren ani pelletów, co zazwyczaj stanowi solidną bazę podczas nęcenia na żwirowniach. Dla mnie ta woda to coś wyjątkowego, stado lisów które odwiedzało nas w dwie noce, gang wiewiórek, który szabrował wszystko co nie było przykryte plandeką oraz prawdziwki rosnące dookoła namiotu... to wszystko tworzy niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju klimat na wczesnojesienną zasiadkę. Już zadecydowaliśmy, że w tym roku musimy zrobić COME BACK!!

    Pozdrowienia dla wszystkich, których łączy wspólna Pasja.....

    Rafał Prejs

  • Majówka Fijołków

    Razem z synem Szymonem wybraliśmy się nad dziką zaporówkę położoną niedaleko od naszego miejsca zamieszkania. Zasiadkę planowaliśmy już od dłuższego czasu. Nad wodę wyruszyliśmy już 28 kwietnia w piątek. Rozpakowujemy się i bierzemy się do roboty. Mieliśmy w planie przetestować nowe kulki Tandem Baits X-Berry i to na nie postawiliśmy na tej zasiadce. Okazało się że był to strzał w dziesiątkę, ale o tym za chwilę. Gdy przyjechaliśmy nad wodę, byliśmy tylko my, a po rozłożeniu klamotów dojechał Przemek, który uczył mnie i Szymona karpiowania i tak już 10 lat jeździmy razem na zasiadki. Nad wodę zjechały się jeszcze cztery ekipy karpiarzy z okolic. Zestawy uzbrojone w kulki X-Berry: na jednej dwie kulki pływające, na drugiej tonąca plus pływak - u Szymona na zestawach to samo. Wywozimy zestawy w korzenie pod drugim brzegiem, na zestaw sypiemy około 2 kg kukurydzy, garść kulek pokruszonych i 15 sztuk całych kulek o tym samym smaku co na włosie. Pierwsza nocka była strasznie zimna, zamki w namiotach pozamarzały i nikt nie miał brania. Dopiero koło południa dnia następnego u kolegi obok zameldował się 13kg karp.

    Przeczuwaliśmy, że zacznie się coś dziać. Drugiego dnia zasiadki mam branie i po pięknej walce i holu z pontonu, na macie ląduje piękny karp o wadze 22,300kg!!! Mamy rekord zbiornika!!! Przynajmniej nikt nigdy nie słyszał o większej rybie złapanej w tej wodzie:)

    Podekscytowani kładziemy się spać. Z rana budzi nas budzik w postaci sygnalizatora Szymona. Szymon bez problemu sobie radzi i po 15 minutowym holu karp ląduje w podbieraku. Waga wskazuje 10,500 kg. Robimy kilka zdjęć, wypuszczamy rybę i wywozimy zestaw Szymona. Nie mija 30 minut i na Szymona prawym kiju znowu gra sygnalizator przerywając nam śniadanie. Szymon podbiega do kija i krzyczy, że jest większy...: "Tato szykuj ponton!". Wskakujemy w ponton i po ciężkiej walce w korzeniach w podbieraku ląduję piękna piętnastka!

    received_1232018770243087

     

     

     

     

     

     

     

     

    Kończymy kolację i mamy już w sumie 3 piękne ryby, gdzie u naszych sąsiadów cisza. Kolejny dzień i około godziny 11:00 branie na moim kiju i jest... kolejna ryba i to jaka! Waga pokazuję 17,400kg. To już nasza czwarta ryba tej zasiadki a przed nami jeszcze tyle dni.

    Karp wraca do wody, my donęcamy po raz kolejny łowisko kukurydzą oraz kulkami X-Berry. Do wieczora nie mamy już brania. Kolejnego dnia około południa odwiedza nas moja żona, robimy grilla, szykujemy obiad i... na mojej wędce jest branie!!! Zacinam i w podbieraku ląduję 10 kilogramowy karp. Niesamowite.. pogoda jest zmienna, w dzień pada po chwili wychodzi słońce, aby na wieczór przyszedł przymrozek... a my mamy regularne brania choć sygnalizatory pozostałych ekip milczą.

     

    Kolejny poranek i nadszedł najpiękniejszy moment tej zasiadki. Zaczęło się od tego że mam branie i po spokojnym holu wyciągam pięknego karpia o wadzę 18,300kg... w trakcie ważenia nagle na kiju Szymona jest odjazd. Szymon holuję rybę a ja wkładam swojego karpia do worka i pomagam synowi przy jego rybie. Po długiej walce mamy wreszcie karpia w podbieraku, a jego waga to 18,200kg! Dwa piękne i duże karpie... Ojciec i Syn. Czekamy na kolegę, który nie wierzył w to co dzieje się u nas na stanowisku i musiał zobaczyć to na własne oczy :) Kiedy do nas dotarł, my kończymy wywozić zestaw modelem i nagle na drugim kiju Szymona znów branie...po szybkim ale wyczerpującym holu mamy w podbieraku szesnastkę!!! Robimy zdjęcia i wraz z synem cieszymy się tą chwilą:)

    Po sesji wypuszczamy karpie i sami nie wierzymy co się dzieję... tym bardziej że jest to woda PZW :) Przewozimy wszystkie zestawy i nęcimy łowisko dywanowo kukurydzą i kulkami a na włos niezmiennie kombinacje X-Berry. Skoro to się sprawdza to uznajemy zasadę, że nie ma co kombinować. Przez dwa kolejne dni łapiemy kilka karpi w przedziale od 8 do 10,5kg. W przedostatni dzień zasiadki nasze łowisko oraz maty, odwiedziły karpie o wadze 14,300kg i 15,500kg. Zbliża się ostatni dzień zasiadki, a jest tak pięknie, że nie mamy najmniejszej ochoty wracać do domu. Ostatnia noc i ranek... doławiamy z Szymonem jeszcze dwa karpie – mój 9,300kg i Szymona 9,900kg.

    Podsumowując naszą zasiadkę: Pogoda na zasiadce była bardzo zmienna, deszcze, wiatry, nocne przymrozki oraz słoneczne dni, a karpie po prostu brały:) Ja złapałem 10 karpi o łącznej wadze 135,6kg i Szymon 9 karpi o łącznej wadzę 107,5kg. Jesteśmy mega zadowoleni i mówimy do następnego ! C&R

    Marek Fijołek i Szymon Fijołek

  • Tomek Wasilewski, karpie z zielska.

    Postaram się w tym artykule pokazać Wam, jak skutecznie łowić w zielsku i nie mam tu na myśli łowisk z kilkoma kępami moczarki czy wywłócznika, ale łowiska których prawie cała powierzchnię pokrywają rośliny.

    Ryba z trudnego miejsca.
    20+

    1.Jest co najmniej kilka powodów dla których warto spróbować  tam swoich sił. Po pierwsze takie
    łowiska często kryją prawdziwe perełki gdyż są trudne do przełowienia.  Słabo odnajdują się tam kłusownicy i mięsiarze. Poza tym konkurencja w postaci innych karpiarzy też będzie mniejsza niż w zbiornikach gdzie łowienie wymaga mniej pracy, gdzie można odnaleźć się z rzutu, albo wywieźć zestaw łódeczką i bezstresowo napić piwa :).

    Po drugie lubię takie łowienie, pływanie w nocy we mgle po każdą rybę i „wydzieranie” jej z kolejnej kępy zielska. Najlepiej w pojedynkę, ja ponton podbierak z krótką rączką i ciągnąca mnie od kępy do kępy „lokomotywa”. Trochę się rozmarzyłem, ale już schodzę na ziemię.  Jeżeli łowię w miękkim zielsku typu moczarka czy wywłócznik staram się odnaleźć naturalne korytarze ewentualnie placki dna które jest pozbawione roślin. Osobiście wolę miękkie dno, ale jeżeli będziecie się z tym lepiej czuli możecie poszukać  twardych piaskowo żwirowych miejsc. Zasada którą się kieruję jest taka „im większa konkurencja i bardziej pokłute ryby tym bardziej w zielsku łowię i omijam czyste blaty”. W dziewiczych wodach o które w dzisiejszych czasach jest coraz trudniej, można pokusić się o łowienie na skraju zielska, albo na blatach zupełnie go pozbawionych. Podstawowym narzędziem bez którego nie wyobrażam sobie łowienia w takich warunkach jest ponton.

    4.

     

    Po pierwsze nie znajdziecie bez niego miejsca na położenie zestawów po drugie nawet gdyby, to trafienie tam z rzutu topornym zestawem z grubą strzałówką graniczy z cudem. Jeżeli chodzi o łowienie w grążelach, często stawiam zestaw w największej gęstwinie dbając tylko o to by nie zaczepił się o korzenie.  Omijam duże oczka o średnicy paru metrów kwadratowych, gdyż prawdopodobnie  przed moim zestawem leżało tam wiele innych.  Nie chcę tu dorabiać ideologii o wielkiej mądrości karpi, ale w takich miejscach często znikała mi zanęta,  a zestawy leżały nietknięte.

    DCIM100GOPRO

    Czy nietknięte, czy tylko delikatnie „podniesione” i wyplute tego nie wiem, ale fakt jest taki, że często miałem wyczyszczone dno, a brań nie miałem.  Zatem poza dziewiczymi wodami, na których nie mam konkurencji, unikam raczej typowych miejscówek w których łowią wszyscy. Żeby nie generować  opowieści dziwnej treści o wielkich pourywanych rybach trzeba się odpowiednio do tego przygotować.  Jak wcześniej wspominałem ponton ewentualnie łódka to podstawa.  Sprzęt zawsze dostosowuję do warunków panujących w łowisku, a nie wielkości ryb jakie chcę łowić. Moimi ulubionymi  wędkami są Invadery 12’ 2,75lb które na pierwszy rzut oka mogą się wydawać delikatne, ale pokonały wiele wartościowych karpi. Poza tym hol „pałą” na krótkiej lince może się skończyć wyrwaniem haka albo zerwaniem zestawu.

    Jeżeli chodzi o linkę główną to z reguły używam plecionki o wytrzymałości 40lb. Kiedy po powierzchni zbiornika pływają kępy zielsk mogą one zaczepić pływającą plecionkę i zaciągnąć zestaw w rośliny.

    6.

    W takim przypadku lepiej  sprawdzi się nierozciągliwa gruba żyłka mono.  Od kilku lat z dobrym skutkiem stosuję Balistic  0,40mm. Bez względu na to czy używam plecionkę, czy żyłkę stosuję długi  25m odcinek przyponu strzałowego, a w zasadzie asekuracyjnego z grubej żyłki mono o średnicy 0,60mm.

    11.

    Po braniu ryba odjeżdża kawałek i parkuje w zielsku. Płynę po nią na luźnej żyłce, nie popieram darcia na siłę , ani podciągania się pontonem do ryby.  Płynę sobie po karpia, spokojnie likwidując luz. O wiele łatwiej jest kiedy mam ponton z silnikiem, natomiast na mniejszych odległościach na „wiosełkach” też można ogarnąć. Tak naprawdę ryba jest zacięta, ciężarek ewentualnie kamień dawno spadł,  więc nie widzę potrzeby szarpania się z karpiem, który spokojnie czeka na mnie w zielsku. Im więcej spokoju wykażecie tym mniej zaczepów złapie po drodze walcząca ryba. W kwestii przynęt i zanęt powiem tak, ilu łowców tyle skutecznych kombinacji.

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA

    Moimi ulubionymi letnimi smakami jest Kałamarnica &Pomarańcza i  Szalony Homar, a także nowość na ten rok X-Berry na którą udało mi się złowić rybę +25kg. W związku z wysoką temperaturą wody i tym, że chcę przebić się przez wiele różnych występujących w niej o tej porze zapachów wybieram kulki o wyraźnych mocnych aromatach.

    7..Od wielu lat używam Superfeedów i jak już znajdę czas, żeby pojechać na ryby to z reguły coś łowię. Wolę mniejsze średnice kulek gdyż są one dla karpi bardziej naturalne. Cześć zanęty sypię punktowo na zestaw, a resztę rozsypuję na większej powierzchni nawet po zielsku, żeby karpie szybciej ją odnalazły. Jest lato, woda ma wysoką temperaturę i rozchodzi się w niej wiele sygnałów zapachowych, związanych nie tylko z pokarmem. Pamiętajcie o tym, że musicie się przez nie przebić i dopalcie swoje przynęty jakimś dipem SuperFeed.

    15+

     

    Tomek Wasilewski

  • Tandem Baits Team - Dołącz do Nas

    Czy przed każdą zbliżającą się zasiadką ciężko Ci zasnąć, a po powrocie do domu myślisz już tylko o kolejnej wyprawie? Czy o karpiach, holach pełnych emocji i przygodach nad wodą,potrafisz opowiadać godzinami? Czy o kulkach, dipach i przyponach wiesz wszytko?

    Jeśli Twoja odpowiedź na te pytania brzmi: "TAK", to właśnie na Ciebie czekamy. Zrób kolejny krok, dołącz do Teamu Tandem Baits i dziel się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi.

    Tandem Baits Team Tandem Baits Team

    Wyślij nam swoje zgłoszenie na adres: galeria@tandembaits.com

    Napisz kilka słów o sobie i oczywiście dołącz fotki ze swoimi zdobyczami. Chętnie też przeczytamy Twoje artykuły i obejrzymy filmy na tematy związane z karpiowaniem .

    Nie zapomnij też napisać w kilku zdaniach dlaczego to właśnie Ty powinieneś dołączyć do Tandem Baits Team.

    Skontaktujemy się z wybranymi osobami.

  • Finał konkursu "Karpiowe łowy z Tandem Baits 2016"

    Jest już końcówka stycznia 2017 i kolejny sezon zbliża się wielkimi krokami. Nadszedł więc czas na podsumowanie minionego sezonu 2016, a konkretnie konkursu "Karpiowe łowy z Tandem Baits". Przesłaliście do nas dużo zgłoszeń ze swoimi okazami złowionymi na przynęty Tandem Baits. Dla nas to doskonały dowód na to, że ciągła praca nad udoskonalaniem naszych przynęt ma sens i daje radość nam, ale przede wszystkim Wam. W sumie rozdaliśmy nagrody o łącznej wartości 8 000 zł. W dzisiejszym finale podsumowującym rok 2016, rozdamy kolejne bony na sprzęt i przynęty o wartości 3 000 zł! A oto lista łowców pięciu największych okazów zgłoszonych w roku 2016:

    I miejsce Karp Roku - Piotr Hamerski-Lengas - karp 25,700 kg - bon o wartości 1 000 zł

    Piotr Hamerski-Lengas, 25,7kg, CF Boosted Hookers Homar&Rak Piotr Hamerski-Lengas, 25,7kg, CF Boosted Hookers Homar&Rak

    II miejsce - Przemysław Cieślar - karp 25,400 kg - bon o wartości 800 zł

    Przemysław Cieślar, 25,4kg, CF Czarny Halibut Przemysław Cieślar, 25,4kg, CF Czarny Halibut

    III miejsce - Mateusz Grębowiec - karp 25,000 kg - bon o wartości 600 zł

    Mateusz Grębowiec, 25 kg, CF Doskonała Truskawka Mateusz Grębowiec, 25 kg, CF Doskonała Truskawka

    IV miejsce - Jakub Saduś - karp 24,650 kg - bon o wartości 400 zł

    Jakub Saduś, 24,65kg, Kulki własnej produkcji zalane SF Speed Booster Szalony Homar Jakub Saduś, 24,65kg, Kulki własnej produkcji zalane SF Speed Booster Szalony Homar

    V miejsce - Witold Halek - karp 24,000 kg - bon o wartości 200 zł

    Witold Halek, 24kg, CF Boosted Hookers Japońska Kałamarnica Witold Halek, 24kg, CF Boosted Hookers Japońska Kałamarnica

    Wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie bardzo dziękujemy, a laureatom gratulujemy :)
    Z osobami wymienionymi wyżej skontaktujemy się w wiadomości email.

  • Ryba grudnia 2016

    W ostatniej, grudniowej odsłonie "Karpiowych łowów z Tandem Baits 2016" zwyciężył Przemysław Cieślar, który wyholował pięknego lampasa o wadze 25,4kg. Szczęśliwą dla Przemka przynętą był klasyk w naszej ofercie, czyli kulka z serii Carp Food Czarny Halibut. Nagrodą jest bon o wartości 400zł na zakupy w naszym sklepie online.

    Przemysław Cieślar, 25,4kg, CF Czarny Halibut Przemysław Cieślar, 25,4kg, CF Czarny Halibut

    Miejsce II zajął Witold Halek, który na kulki z serii Carp Food Boosted Hookers Japońska Kałamarnica, złowił karpia o wadze 20,8kg, za co otrzymuje od nas bon na zakupy w naszym sklepie online o wartosci 300zł.

    Witold Halek, 20,8kg, CF Boosted Hookers Japońska Kałamarnica Witold Halek, 20,8kg, CF Boosted Hookers Japońska Kałamarnica

    Na III pozycji znalazł się Tomasz Wielgus i jego karp ważący 20,5kg. Skuteczną przynętą na włosie również okazałała się Japońska Kałamarnica z serii CF Perfection Hookers. Nagroda to bon o wartości 200zł na zakupy w naszym sklepie online.

    Tomasz Wielgus, 20,5kg, CF Perfection Hookers Japońska Kałamarnica Tomasz Wielgus, 20,5kg, CF Perfection Hookers Japońska Kałamarnica

    "Nagroda pocieszenia", czyli bon na zakupy o wartości 100zł wędruje do Norberta Regulskiego. Przy okazji chcemy zwrócić uwagę na piękne zdjęcia, które do nas przesłał Norbert.

    Norbert Regulski, 14,5kg, CF Homar&Rak Norbert Regulski, 14,5kg, CF Homar&Rak

    Z laureatami skontaktujemy się drogą mailową.

    Wszystkim gratulujemy, a rozstrzygnięcie całego roku 2016 "Karpiowych łowów z Tandem Baits" już wkrótce:)

  • Karpiowe łowy z Tandem Baits 2016 - grudzień

  • Informacja

    Informujemy, że w dniach 22-23.12.2016r. firma Tandem Baits będzie nieczynna. Wszystkie zamówienia złożone w naszym sklepie internetowym w dniach 21-23.12.2016r. będą zrealizowane w miarę możliwości w kolejnym tygodniu.
    Wszystkim życzymy Wesołych Świąt.

    Zespół Tandem Baits

  • Ryba listopada 2016

    W lstopadowej odsłonie "Karpiowych łowów z Tandem Baits" zwyciężył Witold Halek, który wyholował karpia ważącego 24 kg. Szczęśliwą przynętą była kulka w zalewie z serii Carp Food Boosted Hookers Japońska Kałamarnica. Nagrodą jest bon o wartości 400zł na zakupy w naszym sklepie online.

    Witold Halek, 24kg, CF Boosted Hookers Japońska Kałamarnica Witold Halek, 24kg, CF Boosted Hookers Japońska Kałamarnica

    Miejsce II zajęła Eliza Kłembowska, która również na kulki z serii Carp Food Boosted Hookers, tym razem smak Doskonała Truskawka złowiła pięknego lustrzenia o wadze 23,5 kg, za co otrzymuje od nas bon na zakupy w naszym sklepie online o wartości 300zł.

    Eliza Kłembowska, 23,5 kg, CF Boosted Hookers doskonała Truskawka Eliza Kłembowska, 23,5 kg, CF Boosted Hookers doskonała Truskawka

    Na III pozycji znalazł się Norbert Regulski i jego pełnołuski karp ważący 18,8 kg. Skuteczną przynętą były kulki z serii SuperFeed o smaku Szalony Homar. Nagroda to bon o wartości 200zł na zakupy w naszym sklepie online.

    Norbert Regulski, 18,8kg, SuperFeed Szalony Homar Norbert Regulski, 18,8kg, SuperFeed Szalony Homar

    W tym roku spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń losujemy "Nagrodę pocieszenia", czyli bon na zakupy o wartości 100zł. Szczęśliwcem jest Paweł Dolat, który przesłał do nas zdjęcie karpia ważącego 16,5 kg. Paweł złowił go na kulki z serii Carp Food Japońska Kałamarnica.

    Paweł Dolat, 16,5kg, CF Japońska Kałamarnica Paweł Dolat, 16,5kg, CF Japońska Kałamarnica

    Z laureatami skontaktujemy się w osobnym mailu. Wszystkim gratulujemy i czekamy na Wasze zgłoszenia w trwającej grudniowej odsłonie "Karpiowych łowów z Tandem Baits":)

  • Karpiowe łowy z Tandem Baits 2016 - listopad

Produkty 1 do 10 z 119

na stronę
Strona:
  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. ...
  7. 12